oaza.pl
Światło-Życie

Strona główna · Rok wiary · O Ruchu: Świadectwa · Kalendaria: Rekolekcje · CDOR · Diakonie · Stowarzyszenie DIAKONIA · Dokumenty i materiały · Wydawnictwo · Czasopisma · Rozmaitości · Przegląd wydarzeń · e-KARTKI · Poczta przez WWW · Powiadomienie o nowościach · Kontakty · Kalendarz

 
Szukanie zaawansowane / Indeksy
Temat pracy rocznej:
13/14: Narodzić się na nowo
Domowy Kościół Krucjata Wyzwolenia Człowieka Ks. Franciszek Blachnicki
Nasz słownik

Namiot Spotkania

Oaza Nowej Drogi

Godzina jedności

Nasze strony

Domowy Kościół w Kanadzie

Domowy Kościół w Koszalinie

Diecezja rzeszowska

Czym jest dla mnie "Marianum"
świadectwo Karola Dylonga z XXXIII Kongregacji Odpowiedzialnych

Ostatnie lata swojego życia Sługa Boży Ojciec Franciszek Blachnicki spędził w Międzynarodowym Ośrodku Ewangelizacyjnym w Carlsbergu w zachodnich Niemczech. Miejsce to jest mi szczególnie bliskie.

Na wstępie kilka słów o mnie. Nazywam się Karol Dylong; mam 20 lat. Obecnie jestem studentem na uniwersytecie w Kolonii. Miałem to szczęście urodzić się w Polsce, jednak od początku lat 90. na stałę żyję w Niemczech - poza granicami ojczyzny.

Nasza emigracja obok pewnych zysków przyniosła jednak i straty. W RFN mieliśmy zaspokojone wszelkie potrzeby materialne. Inaczej wyglądało z potrzebami duchowymi.

Niemcy oraz znajdujący się w rozkładzie lokalny Kościół niemiecki niewiele miały nam do zaoferowania. W pierwszym okresie po wyjeździe potrzebowaliśmy oparcia.

Ratunkiem okazała się Polska Misja Katolicka prowadzona przez Księży Chrystusowców. Dzięki niej mieliśmy zapewnione uczestnictwo w tradycyjnym, polskim życiu religijnym.

Jej możliwości były jednak ograniczone.

W roku 1999 po raz pierwszy odwiedziłem ośrodek "Marianum" w Carlsbergu. Było to raczej wynikiem przypadku; być może należy nazwać to działaniem Opatrzności Bożej. Moi rodzice przed wyjazdem do Niemiec byli związani z Ruchem Światło-Życie na Śląsku; dla mnie był to pierwszy kontakt. Owego dnia spędziłem w Carlsbergu zaledwie 3 godziny...

Do dziś - mimo 300 kilometrów, które dzielą miejsce mojego zamieszkania od Carlsbergu – jestem w „Marianum” stałym gościem. Moją formację duchową rozpocząłem uczestnictwem w Oazach Dzieci Bożych. Później, jako młody człowiek, brałem udział w spotkaniach formacyjnych dla młodzieży oraz w rekolekcjach oazowych. Mój rozwój duchowy trwa nadal. Dzięki "Marianum".

Znaczenie ośrodka dla nas młodych Polaków na emigracji jest ogromne. „Marianum” ma dwa wymiary. Pierwszy to wymiar duchowy. Poprzez Carlsberg mamy dostęp do całego bogactwa Ruchu Światło-Życie tutaj w Niemczech. Dla wielu z nas, szczególnie tych żyjących na "zachodniej ścianie", niewyobrażalnym jest pełne uczestnictwo w życiu Ruchu w Polsce. "Marianum" przynajmniej w części zaspokaja nasze potrzeby. Ruch oferuje pewien "program rozwoju". Rozwój, szczególnie ten duchowy, stał się w Niemczech zjawskiem stosunkowo rzadkim. Niewyobrażalny brak duszpasterzy skutkuje brakiem zainteresowania się młodzieżą. Młodzież odchodzi od Kościoła. Sukcesywnie zmniejsza się liczba powołań. Koło się zamyka. Ośrodków takich jak "Marianum", w których przekazuje się młodym wartości chrześcijańskie i zachęca się do aktywnego udziału w życiu Kościoła, jest niewiele.

Drugi wymiar to wymiar to ten związany z kulturą. Dzieci osób, które znalazły się na ostatniej fali emigracyjnej na początku lat 90-tych, większość życia spędziły poza ojczyzną. Są osoby, które urodziły się już za granicą. Tych ostatnich będzie przybywać. Ośrodek w Carlsbergu jako cząsteczka Polski w Niemczech stara się propagować polską tradycję i kulturę. Dla wielu osób jest on jednym z niewielu miejsc, w których mają styczność z mową polską. Z drugiej strony "Marianum" jest ośrodkiem międzynarodowym. Kontakty Polaków z Niemcami, które mają miejsce pod jego dachem, ubogacają jednych i drugich. W Carlsbergu doświadczam, że choć dzieli nas wiele, to jednoczy nas Chrystus.

W roku 2006 obchodziliśmy 50. rocznicę powstania "Marianum". Dziesięciolecia trudów owocują i nadal będą owocowały. Wierzę, że "Marianum" nadal będzie pełniło rolę oazy życia duchowego na ziemi niemieckiej.

Za to miejsce, za ludzi w nim posługujących "Chwała Panu!".

Karol Dylong

Dod. Krzysztof Jankowiak dnia 29-02-2008 o godz. 16:38

Komentarze:

1. Redakcja serwisu oaza.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy ani się z nimi nie utożsamia. 2. Komentarze są wprowadzane przez internautów w sposób niezależny od Redakcji i jako takie nie stanowią części serwisu obsługiwanego przez Redakcję. 3. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia lub wstrzymanie niektórych komentarzy bez podania przyczyn. W szczególności dotyczy to kometarzy zawierających treści, które mogą być odebrane jako obraźliwe lub nie są związane z tematem. 4. Każdy czyta komentarze na własną odpowiedzialność.

 
Tytuł:
Treść:
Podpis:
Kod:kod
Możesz edytować swój komentarz przez 15 min. po dodaniu.

Zobacz także:

Radość Ewangelii (13-05-2014)

Diakonia stała męska Ruchu Światło-Życie dla nowej ewangelizacji (23-04-2014)

Rocznica powrotu Ojca (1-04-2014)

Otwórzcie drzwi Chrystusowi (27-03-2014)

III Krajowa Kongregacja Odpowiedzialnych na Słowacji (23-03-2014)

© DKS Ruchu Światło-Życie. Redakcja merytoryczna: redakcja@oaza.pl. Redakcja techniczna: webmaster@oaza.pl
Informacja o cookies.
Contact our HP Department if you are desperate to get black listed.