oaza.pl
Światło-Życie

Strona główna · Rok wiary · O Ruchu: Świadectwa · Kalendaria: Rekolekcje · CDOR · Diakonie · Stowarzyszenie DIAKONIA · Dokumenty i materiały · Wydawnictwo · Czasopisma · Rozmaitości · Przegląd wydarzeń · e-KARTKI · Poczta przez WWW · Powiadomienie o nowościach · Kontakty · Kalendarz

 
Szukanie zaawansowane / Indeksy
Temat pracy rocznej:
13/14: Narodzić się na nowo
Domowy Kościół Krucjata Wyzwolenia Człowieka Ks. Franciszek Blachnicki
Nasz słownik

Drogowskazy Nowego Człowieka - zasady życia wspólnot Ruchu Światło-Życie

Święto patronalne

Diakonia - posługa

Nasze strony

Domowy Kościoł w Bydgoszczy

Diecezjalna Diakonia Muzyczna w Sandomierzu

Diecezja radomska

Animator - człowiek miłości
Fragmenty wypowiedzi ks. Wojciecha Danielskiego

Anima - znaczy dusza. Czym dusza w ciele, tym w świecie są chrześcijanie. Czym dusza w ciele, tym we wspólnocie powinni być animatorzy.

Animator nie jedynie sam odpowiada za formację człowieka. Nie prowadzi sam jeden człowieka do Chrystusa. W imieniu Chrystusa duszę tego człowieka prowadzi (już trzeba by to w ciągu rekolekcji oazowych zaraz na pierwszym stopniu wyraźnie zacząć stawiać) jego stały spowiednik. I też nie wszystko rozstrzygnie! Wiele rzeczy musi człowiek wymodlić sobie u Pana i czekać cierpliwie. Nie wszystko będzie rozwiązane, nie wszystko będzie jasne... Tak i animator - duszy tego człowieka nie może dojść do dna. I w związku z tym też nie może mu wszystkiego w jego życiu rozstrzygnąć.

Kim więc jest? Jest przede wszystkim bratem i siostrą, o trochę "starszym", choć nieraz przecież młodszym, wspomożycielem. Nikim więcej, ale też nikim mniej... A więc nie jest egzekutorem, który ma tylko sprawdzić, czy w notatniku jest wszystko wypełnione i odfajkować, że załatwione. To nie jest kontroler formacji! Animator to nie jest także taki napominacz, taki mentor, który cały czas jest tylko od sztorcowania: "to zrobiłeś, tego nie zrobiłeś, tak się po oazowemu nie chodzi"... To nie jest ktoś taki!

Animator przekazuje to, co sam przeszedł. Ktoś przeszedł pierwszy stopień, przyjął Jezusa Chrystusa jako swego Pana i Zbawiciela, ożywił łaski chrztu świętego w sobie i pogłębił swoje przyjmowanie Chrystusa w Eucharystii. Pojął, kim jest dla niego Jezus Chrystus w sakramencie pojednania i dlatego postarał się o stałego spowiednika, bo wie, że ten ktoś wspomaga jego drogę, odpowiada za niego przed Panem. Nie rozstrzyga on sam w sobie i nie straszy coraz to nowego księdza swoimi problemami. Przeszedł "dziesięć kroków ku dojrzałości chrześcijańskiej", przeszedł formację wprowadzającą go w tajemnicę Przymierza i to Przymierze przeżył streszczone w znakach liturgii, odbywających się ciągle, ale streszczonych w tej przedziwnej syntezie, jaką stanowi Triduum Paschalne, gdzie i stół Pański na nowo widzimy, i krzyż nad nim intronizowany na nowo widzimy i tabernakulum jako nasz Namiot Spotkania na nowo widzimy (przynajmniej do jednej godziny czuwania z Nim wzywa pan Jezus). I światło na nowo widzimy, i wodę! I siebie wkoło tych tajemnic i w tych tajemnicach na nowo widzimy jako wspólnotę jednego Wieczernika, w którym Pan spożywał wieczerzę z apostołami.

Zmartwychwstały daje się spotkać co niedziela w łamaniu chleba, i dopiero wtedy się Go w pełni rozpoznaje, w sakramencie Eucharystii. Jak z tymi z Emaus... Na kursie dla animatorów przygotowuje się do swoich zadań, zaczyna widzieć coraz bardziej formację deuterokatechumenalną Ruchu Światło-Życie w całości. Wreszcie poznaje Tajemnicę Kościoła żywego, wychodzącego od Rzymu, Apostołów i Męczenników, Kościoła żyjącego także i na naszej ziemi w świętych miejscach. Wszędzie jest Pan Jezus obecny w swoim Kościele, w swoim ludzie, który, choćby się pod gołym niebem zebrał, jest ludem Bożym. Wspólnota ustanawia animatora jak w pierwotnym Kościele. Wspólnota musi być przekonana o tym, że tego kogoś można wyznaczyć do dzieła. Wyznacza mu już konkretne zadanie. Nie jest "animatorem w ogóle", nie jest "komórką do wynajęcia". Animator jest w tej wspólnocie i z tym moderatorem: wie, do którego rejonu należy, kto jest jego moderatorem, kto go wysyła i odbiera.

Animator jest człowiekiem, który położy rękę miłości i pokoju na ludzkich sprawach, pomoże człowiekowi rosnąć ku Chrystusowi, ku dojrzałości chrześcijańskiej prawdziwej, "abyście już nie byli dziećmi miotanymi jakimkolwiek podmuchem" nie tylko cudzej nauki, ale jakimkolwiek podmuchem waszych uczuć. Żeby tu stawał człowiek pełny, dojrzały, szczęśliwy.

Nasza odpowiedzialność, nasza diakonia musi płynąć z naszego wnętrza, o ile przychodzimy, spragnieni ciągle, do Jezusa, aby czerpać ustawicznie "ze zdrojów Zbawienia". Człowiek, który uznał, że jego formacja jest zakończona, że skrypty ma doskonale obkute, animatorem już był tyle lat, że nic się przygotowywać nie potrzebuje, jest skończony, wysechł!

Człowiek nowy, który ma budować wspólnotę nową, który ma tworzyć wokół wspólnoty nowej kulturę nową, ten człowiek przynosi Panu nie zarozumiałą pewność siebie, że "jestem lepszy i że ja za nich odpowiadam, a oni są przedmiotem mojego apostolstwa", ale pokorną, wdzięczną miłość za to, co przebaczono i za to, że stoję i trwam, i gotowość ciągłą na to, by Pan mi pokazał, za kogo konkretnie jestem odpowiedzialny - nie za masę, nie za naród jako całość, nawet nie za moje miasto i nawet nie wiem, czy za moją szkołę czy miejsce pracy. Nie "las" moi kochani! Są "drzewa" konkretne, są ludzie, jest człowiek do ratowania! I ty możesz raz w życiu przez parę minut minąć tego człowieka, dla którego miałeś być ratunkiem - ty, nie kto inny! I minąć ci nie wolno, jeśli miłujesz.

Ks. Wojciech Danielski

fragmenty wypowiedzi skierowanych

do członków Ruchu Światło-Życie w roku 1984

wybór i redakcja: Wiola Szepietowska

Dod. Wiola Szepietowska dnia 16-02-2010 o godz. 17:45

Komentarze:

1. Redakcja serwisu oaza.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy ani się z nimi nie utożsamia. 2. Komentarze są wprowadzane przez internautów w sposób niezależny od Redakcji i jako takie nie stanowią części serwisu obsługiwanego przez Redakcję. 3. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia lub wstrzymanie niektórych komentarzy bez podania przyczyn. W szczególności dotyczy to kometarzy zawierających treści, które mogą być odebrane jako obraźliwe lub nie są związane z tematem. 4. Każdy czyta komentarze na własną odpowiedzialność.

 
Tytuł:
Treść:
Podpis:
Kod:kod
Możesz edytować swój komentarz przez 15 min. po dodaniu.

Zobacz także:

Dziękujemy za ks. Wojciecha Danielskiego (16-12-2013)

Warszawa: Eucharystia i nawiedzenie grobu księdza Danielskiego (10-12-2013)

Lublin: Msza św. w 28. rocznicę śmierci ks. Wojciecha Danielskiego (25-11-2013)

Wolna niedziela (28-10-2013)

Ukazywać owoce Ducha (8-10-2013)

© DKS Ruchu Światło-Życie. Redakcja merytoryczna: redakcja@oaza.pl. Redakcja techniczna: webmaster@oaza.pl
Informacja o cookies.
Contact our HP Department if you are desperate to get black listed.