oaza.pl
Światło-Życie

Strona główna · Rok wiary · O Ruchu: Świadectwa · Kalendaria: Rekolekcje · CDOR · Diakonie · Stowarzyszenie DIAKONIA · Dokumenty i materiały · Wydawnictwo · Czasopisma · Rozmaitości · Przegląd wydarzeń · e-KARTKI · Poczta przez WWW · Powiadomienie o nowościach · Kontakty · Kalendarz

 
Szukanie zaawansowane / Indeksy
Temat pracy rocznej:
13/14: Narodzić się na nowo
Domowy Kościół Krucjata Wyzwolenia Człowieka Ks. Franciszek Blachnicki
Nasz słownik

ORAR - Oaza Rekolekcyjna Animatorów Rodzin

Kościół Dobrego Pasterza

Kongregacja Odpowiedzialnych - coroczne duże spotkanie moderatorów i animatorów Ruchu

Nasze strony

Wspólnota Dzieci Łaski Bożej

Domowy Kościół w Kanadzie

www.wbiblii.pl

Służcie Panu z weselem
Relacja i świadectwa z ORD 2010
Charyzmat przez Boga dany i zadany

W dniach 18-23 sierpnia br. 70 osób z całej Polski (choć nie tylko) uczestniczyło w Krościenku w Oazie Rekolekcyjnej Diakonii. Cztery dni to na pozór tak niewiele, a w rzeczywistości były one bardzo intensywne, gdyż celem ORD w myśl ojca Franciszka jest ukazanie uczestnikom całościowej wizji i syntezy Ruchu Światło-Życie w celu wezwania ich do świadomej akceptacji programu Ruchu i oddania się w nim na służbę, stosownie do swoich możliwości.

Moderatorem ORD był ks. Andrzej Pawlak z archidiecezji warszawskiej, zaś moderatorką Grażyna Miąsik z INMK. Wspierało ich niemałe grono animatorów: Jola i Jarek z diecezji legnickiej, Gosia i Agnieszka z diecezji lubelskiej, Ala z diecezji świdnickiej/wrocławskiej, animator muzyczny Piotr z Warmii, i ja – Przemek z archidiecezji łódzkiej. A co byśmy zrobili bez wspaniałej diakonii wychowawczej, której przewodziła Kasia z Domowego Kościoła z archidiecezji wrocławskiej?!

Oprócz imponującej reprezentacji z archidiecezji wrocławskiej w ORD uczestniczyły osoby z wielu różnych zakątków naszego kraju. Obecnych było m.in. dwóch kleryków Piotrów z Łodzi, dwie siostry ze Zgromadzenia Misjonarek Chrystusa Króla (w tym s. Agnieszka, prowadząca Oazę Dzieci Bożych w Atenach!), kilka małżeństw z gromadką dzieci, a także osoby dorosłe, studenci i młodzież. Ta wielostanowość przewijała się w świadectwach jako rzecz niezwykle istotna dla odkrycia pełniejszego obrazu całego Ruchu Światło-Życie, który łączy w sobie wiele różnych rzeczywistości.

W tym samym czasie na Kopiej Górce odbywały się również: Oaza Rekolekcyjna Moderatorek oraz Oaza Rekolekcyjna Diakonii Liturgicznej, które wraz z naszą ORD oraz Oazą Rekolekcyjną Diakonii Rodzin, odbywającą się w Domu Rekolekcyjnym Domowego Kościoła przy Jagiellońskiej, stanowiły przez te kilka dni ”specjalistyczną” Oazę Wielką.

Zanim jednak rozpoczął się gorący czas rekolekcyjny, dzień wcześniej zjechała się całkiem spora grupa z ORD, ORM i ORDL, aby odbyć wyprawę na górę Błyszcz, w terminologii oazowej nazywanej Górą Tabor, na którą swego czasu wędrował z ojcem Franciszkiem kardynał Karol Wojtyła. Po dojściu na szczyt wspólnie rozważaliśmy różańcową tajemnicę Przemienienia Pańskiego, a następnie uwielbialiśmy Boga naszym śpiewem. Ten czas był nam potrzebny, by z nowymi siłami i świeżością umysłu wejść całym sobą w rekolekcje.

W tematy kolejnych dni: Światło-Życie, Nowy Człowiek, Nowa Wspólnota i Nowa Kultura wprowadzał nas ks. Andrzej w czasie jutrzni połączonej z katechezą. Następnie pochylaliśmy się w grupach nad fragmentami z Pisma Świętego, układając tylko w oparciu o Słowo Boże krótkie formuły wiary, koncentrujące się na temacie danego dnia, które odczytywaliśmy wobec całej wspólnoty w czasie wieczornej modlitwy. Większość z uczestników po raz pierwszy zetknęła się z tą metodą pracy z Pismem Świętym, charakterystycznej w naszym ruchu właśnie dla ORD.

Eucharystia przeżywana wspólnie z ORM i ORDL była dla nas niezwykłym doświadczeniem jedności całego Ruchu i Kościoła. Wszyscy troszczyli się o piękno liturgii. Szczególnym darem była dla nas wielogłosowa schola, która utworzyła się w dniu przyjazdu. Okazało się, że potrafimy pięknie śpiewać i pomagać innym się modlić.

Grażynka z ks. Andrzejem w czasie Godziny Odpowiedzialności jeszcze głębiej wprowadzali nas w tematy poszczególnych dni. Tu następowało usystematyzowanie wiedzy o Ruchu, ukazanie jego metod, celów, założeń i programu formacyjnego, a także struktur. W przybliżeniu historii Ruchu pomogła nam pani Dorota Seweryn, która w trakcie jednego z wieczorów dzieliła się z nami doświadczeniem spotkania z Ojcem Franciszkiem, zwłaszcza zabawnymi anegdotami z jego życia i zmagań ze Służbą Bezpieczeństwa.

Ważnym przeżyciem były dla nas pogodne wieczory, będące istotnym elementem naszej formacji. Pierwszego dnia bawiliśmy się wykorzystując nasze twórcze możliwości i z radością odkrywaliśmy, że wszyscy są zaangażowani w zabawę. Pogodny wieczór zakończyliśmy medytacją naszego znaku FOS_DZOE. Siedząc w kręgu, przy medytacyjnym śpiewie podawaliśmy sobie krzyż animatorski. Każdy z nas, wpatrzony w ten znak, mógł przez chwilę zastanowić się nad jednością światła i życia w sobie. Drugi dzień, upływający pod hasłem Nowego Człowieka, miał swoje zwieńczenie w postaci celebracji Sakramentu Pojednania. Trzeciego dnia bawiliśmy się wraz z moderatorkami przy wspólnym ognisku. Ostatni zaś wieczór to oczywiście agapa, prowadzona przez Kasię Owczarek. Natutalnie, byliśmy tam wszyscy razem: ORD, ORM i ORDL. Był to niesamowity czas świętowania i celebrowania jedności.

Tematy poszczególnych dni łączyły się ze sobą w jedną całość. Tylko bowiem stałe dążenie do wcielania światła w życie może doprowadzić nas do stania się Nowym Człowiekiem, na wzór Maryi oddanym Chrystusowi, który realizuje siebie w dawaniu siebie, a więc przez służbę, diakonię. Tylko Nowa Wspólnota może wychować Nowego Człowieka, a jednocześnie tylko Nowi Ludzie mogą tworzyć Nową Wspólnotę. Ta zaś promieniuje Nową Kulturą, która nie sprowadza się tylko do podjęcia dzieła Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, ale polegać ma na specyficznym stylu życia, rozwijaniu wartości i godności człowieka.

Oaza Rekolekcyjna Diakonii to jednak nie tylko zdobywanie wiedzy na temat Ruchu czy całościowej jego wizji. Niezwykle ważnym aspektem jest dar spotkania z drugim człowiekiem, wymiana doświadczeń między osobami z różnych diecezji czy stanów, a także doświadczenie jedności. To w końcu czas weryfikacji własnej drogi formacyjnej i rozeznania swojego miejsca w Ruchu Światło-Życie.

Dla mnie osobiście była to okazja, by upewnić się, że w tym Ruchu chcę podejmować diakonię, że moja przygoda z Ruchem nie kończy się wraz ze studiami, lecz dopiera się zaczyna. Dzięki tym rekolekcjom spojrzałem w nowy sposób na Krucjatę, zobaczyłem ją w szerszym kontekście, a jednocześnie zrozumiałem jak wiele mam jeszcze do zrobienia w dziedzinie nowej kultury. Na ORD upewniłem się, że Diakonia w Ruchu jest moim powołaniem, że charyzmat światło-życie jest moim charyzmatem, danym mi i zadanym przez Boga.

Przemek Wieczorek (archidiecezja łódzka)

Świadectwa uczestników ORD 2010

Rekolekcje ORD były dla mnie pierwszym doświadczeniem życia we wspólnocie Ruchu Światło-Życie. Za ten czas pragnę podziękować przede wszystkim Panu Bogu, ale też każdemu, kto tę wspólnotę tworzył.
Niesamowitym przeżyciem były dla mnie spotkania z członkami Domowego Kościoła. Doświadczanie Waszej małżeńskiej miłości, która promieniuje na otoczenie było dla mnie dotykaniem samego Pana Boga.
Wezwana przez niego do życia konsekrowanego jeszcze raz doświadczyłam jak ważnym istotnym miejscem jest rodzina. To w niej uczymy się wzrastać w miłości i służbie. Cudownym doświadczeniem było umocnienie się na mojej drodze miłości do Jezusa. Wlał on w moje serce zachwyt nad różnorodnością darów, które rozsiewa Duch Święty w Kościele, a które służą sobie wzajemnie.
Moje bycie na tej Oazie czytam jako zaproszenie do pogłębiania mojej wiedzy o Ruchu, a być może jako zaproszenie, by przyjąć Ruch jako coś swojego? Pozostawiam tę kwestię Panu Bogu. On mnie tutaj postawił i on wie najlepiej co dalej z tym czynić. We wszystkim niech Jezus będzie uwielbiony.

s. Monika Wodzińska
Misjonarka Chrystusa Króla


Na rekolekcje ORD trafiliśmy z doświadczeniem 10 lat bycia w Ruchu, 3 letniej przerwy w przynależności i powrotu, który miał miejsce rok temu. Od początku byliśmy mocno zaangażowani. W czasie pierwszych trzech lat przeżyliśmy trzy kolejne stopnie oazy i mieliśmy przekonanie, że mamy pełną formację. Wydawało się nam, że nastał czas głębszego wchodzenie w Ruch, posługi i oddawania tego, czego sami doświadczyliśmy. Brakowało jednak perspektywy – jak? co dalej? Powtarzać te stopnie? Organizować dla innych? Byliśmy animatorami kręgu, później para rejonową, ale brakowało wyjścia na zewnątrz. Chcieliśmy się angażować, ale sami nie czuliśmy się na siłach, a nikt nas jakoś nie prosił do współpracy... Przeżywaliśmy też trudności w swoim kręgu i dlatego w pewnym momencie zdecydowaliśmy się opuścić Ruch. Przerwa trwała 3 lata. W tym czasie jednak mimo podejmowanych prób, nie znaleźliśmy niczego, co by lepiej służyło naszemu małżeństwu i rodzinie niż ruch Światło-Życie i dlatego gdy znajomi zaproponowali nam wejście do swojego kręgu, a tym samym powrót do Ruchu – chętnie na to przystaliśmy. Krąg okazał się dynamiczny i zaangażowany, ale znów wróciło pytanie o perspektywę: czy jesteśmy tylko dla siebie, czy jakoś na zewnątrz, ale jak?
W tym czasie dowiedzieliśmy się (!), że nasza formacja nie jest pełna i brakuje nam ORD. Przyjechaliśmy w celu przeżycia rekolekcji i uzupełnienia formacji – bez innych oczekiwań. To co tu przeżyliśmy można chyba porównać do sytuacji, kiedy ktoś przez lata mieszka w swoim domu i w pewnym momencie okazuje się, że w ścianie ukryte były drzwi, o których nikt nie wiedział... I tam jest całkiem nowe pomieszczenie, które zmienia układ naszego domu. Diakonia – to jest ta długo oczekiwana, poszukiwana perspektywa, dająca możliwość wykorzystania tego dobra i możliwości jakie w nas są. Diakonia – nasz nowy sposób funkcjonowania w Ruchu. Już wiemy jaka, ale tego nie zdradzę.
Wdzięczni Bogu i organizatorom za ORD 2010 -

Renata i Andrzej


Wraz z rodzicami przyjechałam na ORD do pomocy jako diakonia wychowawcza. Oficjalnie nie byłam uczestnikiem, ale doświadczyłam owoców tych rekolekcji w służebnej postawie innych. Do tej pory rzadko miałam okazję spotkać tak wspaniałych i miłych ludzi. Widziałam, że Bóg przez nich działa i cieszę się, że mogłam być wśród nich.

Agata (15 lat)


Jesteśmy w Domowym Kościele 15 lat i właściwie co roku wyjeżdżamy na rekolekcje.
ORD nie dało mi nic nowego w sensie wiedzy. Treści przekazywane na spotkaniach były mi znane. Nowością dla mnie było ukazanie Ruchu jako spójnej całości. Zachwyciłam się zwłaszcza ukazaniem formacji oazowej na tle dokumentu o chrześcijańskim wtajemniczeniu dorosłych (OICA). Może dlatego, że sama taką drogę przeszłam?
Moi rodzice byli różnych wyznań „z domu” i oboje w dorosłym życiu odeszli od wiary. Kiedy założyli wspólną rodzinę, nie ochrzcili dzieci i nie posyłali nas na katechezę. Przez świadectwo moich przyjaciół z oazy, obserwacje tego, jak ich życie się zmienia otworzyłam drzwi mojej duszy. To był etap prekatechumenatu – ewangelizacji. Zaufałam Panu Jezusowi i chciałam więcej. Trwało kilka lat (szkoła średnia) zanim trafiłam do prawdziwego katechumenatu. Do przyjęcia sakramentu chrztu świętego przygotowywała mnie siostra salezjanka i jednocześnie chodziłam na spotkania tworzącej się w parafii grupy oazowej.
Pokazany nam w czasie ORD schemat obrazujący deuterokatechumenalny system formacyjny Ruchu Światło-Życie w świetle OICA nabrał dla mnie nowego znaczenia. Nie przeskoczy się żadnego etapu. Spotykałam na oazach małżeństwa, które zaczęły formację od rekolekcji II stopnia, którzy cieszyli się, że trafili wreszcie na „jedynkę” bo dopiero coś tam rozumieją.
Mówi się czasem – to działa, więc jest dobre. Nieprawda, jest odwrotnie: system jest dobry, więc działa. Jest dobry, bo zbudowany na autorytecie Kościoła, mocno zanurzony w jego dokumentach.
Cieszę się, że tak mocno zostało powiedziane, że nikt nie jest „skończonym” uczniem Chrystusa. Jesteśmy w Jego szkole całe życie. ORD kończy etap początkowy i wchodzimy na drogę formacji permanentnej. Narodziłam się jako chrześcijanin we wspólnocie oazowej. Ruch jest moją miłością. I za to utwierdzenie, umocnienie, rozpalenie na nowo żaru pierwszej miłości jestem najbardziej wdzięczna.

Ela Kowalewska


Po 15 latach formacji w Domowym Kościele trafiłem z żoną na ORD. W tym czasie byliśmy już trzy razy na oazie III0. I myśleliśmy, że mamy pełną formację w Ruchu. Dopiero na ostatniej trójce w poprzednim roku odwiedziła nas Grażyna z Instytutu Niepokalanej z Krościenka, która wyraźnie podkreśliła, że dopiero ORD jest zamknięciem formacji w Ruchu Światło-Życie. Przyjeżdżając do Krościenka nie wiedziałem, jaki jest program ORD. Nazwa wskazuje, że będzie mowa o diakonii. I rzeczywiście o diakonii też była mowa. Ale dla mnie podstawowym elementem była synteza całej formacji, synteza charyzmatu, zrozumienie sensu poszczególnych elementów. Każdy dzień koncentrował się wokół jednego elementu. W pierwszym dniu skupiliśmy się na znaku Światło-Życie, w drugim – na nowym człowieku, trzecim – na nowej wspólnocie i w czwartym na 9 drogowskazie nowego człowieka – nowej kulturze. Kolejność nie jest przypadkowa. Aby można było wprowadzać nową kulturę trzeba być we wspólnocie. A we wspólnocie musi być nowy człowiek, który wprowadza światło w swoje życie. Nie da rady tutaj iść na skróty, bo wtedy coś nie będzie „grało”.
Na ORD zobaczyłem, że cała formacja Ruchu Światło-Życie jest skonstruowana na podstawie Obrzędu chrześcijańskiego wtajemniczenia dorosłych (łac. Ordo initiationis christianae adultorum, OICA) – dokumentu Kongregacji ds. Kultu Bożego dotyczącego katechumenatu dorosłych.
Nowością dla mnie była forma spotkania w grupach – synteza biblijna, która polegała na wspólnym przygotowaniu wyznania wiary na podstawie zaproponowanych fragmentów z Pisma Świętego. Szczególnie się to przeżywa, gdyż napisane i później odczytane na nieszporach wyznanie wiary jest odbiciem doświadczeń własnego życia.
Po raz pierwszy byłem na rekolekcjach wspólnie z młodzieżą. Uważam, że jest to bardzo dobry pomysł. Młodzież ożywia rekolekcje, dodaje świeżości i dynamizmu. Warto więc organizując rekolekcje letnie próbować łączyć grupy z różnych stanów choćby tylko na posiłkach i eucharystii.
Na każdy dzień dostawaliśmy zeszyciki z materiałami na każdy punkt dnia. Dodane są też fragmenty dokumentów źródłowych o. Franciszka. To bardzo doby pomysł. Bo teraz, już po rekolekcjach, można do tego wrócić, pogłębić czy ponownie przemyśleć.
Na tych rekolekcjach zrozumiałem, że dodawanie nowych elementów do formacji jest zbędne a nawet szkodliwe. Ważne jest wierne realizowanie charyzmatu i to wystarczy: Każde słowo Boga w ogniu wypróbowane, tarczą jest dla tych, co Doń się uciekają. Do słów Jego nic nie dodawaj, by cię nie skarał: nie uznał za kłamcę (Prz 30, 5-6).

Grzegorz Kowalewski
Domowy Kościół, Wrocław

Pojechałem na ORD, aby zapoznać się z wizją Ruchu jaka miał ks. Blachnicki. I to się udało, ale pojawił się inny problem. Zarówno podczas konferencji jak i już wcześniej w czasie posługi w mojej wspólnocie miałem do tych założeń dość luźne podejście. Nie realizowaliśmy do końca tego co zaplanował Założyciel. Jednak Pan podczas tej oazy zmienił moje myślenie.

Wielu z nas kiedy jedzie na rekolekcje to zazwyczaj najbardziej przeżywa Eucharystię, konferencję, Namiot Spotkania, jakąś modlitwę…. Ja też tak miałem, do tej pory. Podczas ORD Jezus pokazał, że działa On w każdej chwili naszego życia. Dla mnie osobiście, chyba najważniejszym momentem tych rekolekcji było ognisko. Dało mi ono możliwość porozmawiania z osobami, które pokazały mi, na przykładzie własnych wspólnot, że można realizować całość programu formacyjnego i że jest to wykonalne.

Te rekolekcje ukazały mi bogactwo i wartość założeń ojca Franciszka. Zauważyłem jak każdy element tej układanki jest ważny. Dlatego też rodzi się we mnie takie przekonanie, że nie możemy pozbawiać uczestników możliwość przeżycia pełniej formacji. Mam nadzieję, że dzięki przeżyciu tej oazy uda się to zmienić.

I za to chwała Panu!!!

Marcin

Dod. Piotr Niedzielski dnia 29-08-2010 o godz. 14:32

Komentarze:

1. Redakcja serwisu oaza.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy ani się z nimi nie utożsamia. 2. Komentarze są wprowadzane przez internautów w sposób niezależny od Redakcji i jako takie nie stanowią części serwisu obsługiwanego przez Redakcję. 3. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia lub wstrzymanie niektórych komentarzy bez podania przyczyn. W szczególności dotyczy to kometarzy zawierających treści, które mogą być odebrane jako obraźliwe lub nie są związane z tematem. 4. Każdy czyta komentarze na własną odpowiedzialność.

 
Tytuł:
Treść:
Podpis:
Kod:kod
Możesz edytować swój komentarz przez 15 min. po dodaniu.

Zobacz także:

Oaza Rekolekcyjna Diakonii (12-08-2014)

XI Konkurs fotograficzny im. Marcina Miczka (16-06-2014)

Życie moje oddaję za Kościół (8-05-2014)

Rusza bank wolnych miejsc na rekolekcjach (5-05-2014)

Rekolekcje organizowane przez Drogocenną Perłę (5-05-2014)

© DKS Ruchu Światło-Życie. Redakcja merytoryczna: redakcja@oaza.pl. Redakcja techniczna: webmaster@oaza.pl
Informacja o cookies.
Contact our HP Department if you are desperate to get black listed.