oaza.pl
Światło-Życie

Strona główna · Rok wiary · O Ruchu: Świadectwa · Kalendaria: Rekolekcje · CDOR · Diakonie · Stowarzyszenie DIAKONIA · Dokumenty i materiały · Wydawnictwo · Czasopisma · Rozmaitości · Przegląd wydarzeń · e-KARTKI · Poczta przez WWW · Powiadomienie o nowościach · Kontakty · Kalendarz

 
Szukanie zaawansowane / Indeksy
Temat pracy rocznej:
13/14: Narodzić się na nowo
Domowy Kościół Krucjata Wyzwolenia Człowieka Ks. Franciszek Blachnicki
Nasz słownik

Wieczernik

Świeca matka

Deuterokatechumenat - powtórzony katechumenat

Nasze strony

Drogocenna Perła

Fundacja Światło-Życie

Diecezjalna Diakonia Oaz Rekolekcyjnych w Katowicach

I, II, III – służyć!

Jeśli stoję na początku drogi, to jedynka, (także jeśli potrzebuję odnowić podstawy wiary), jeśli odczuwam, że jestem w niewoli grzechu, to dwójka. Natomiast jeśli twierdzę, że oddałam życie Jezusowi, wiem, że moje życie to ciągłe chodzenie po pustyni, szemranie przeciw Bogu i powroty do Niego, to chyba czas pójść dalej – odkryć, że nie tylko ja i Bóg, ale też wielu takich jak ja, czyli Kościół. Co z tego wynika? Zrozumiem, gdy pojadę na trójkę.

Spodobało się Bogu zbawić ludzi we wspólnocie. To znane powiedzenie. Na ile je rozumiem? Ciągle mało. Zbyt często wolę być sama, uciec przed obowiązkami wobec innych. Wspólnotą jest nasze małżeństwo. Trochę większą nasza rodzina. Jeszcze większą krąg, parafia, Ruch, cały Kościół powszechny. I w każdej z nich doświadczam, jak w tyglu, ile jest we mnie czystego złota (mało, maluśko), a ile brudu, który trzeba wypalić.

Cieszę się z rekolekcji trzeciego stopnia, przeżytych trzy lata temu, podczas których dojrzałam do decyzji, że pragnę służyć – tak jak potrafię. Papieżem nie będę, Matką Teresą też nie, ale są święci kucharze i furtianie, i kwestarze. Coś tam więc znajdzie się dla mnie.

Jednak trzy lata musiały upłynąć, abyśmy wspólnie z Wiesiem uroczyście powiedzieli w Krościenku „Pragnę służyć” przystępując do Diakonii Ruchu Światło-Życie.

Wypowiedzieliśmy je w chwili, kiedy nie odczuwaliśmy wielkiego zapału i powiewu Ducha Świętego, ale wtedy, gdy przytłoczeni kłopotami dnia codziennego, nie widząc ich końca, postanowiliśmy wbrew sobie powiedzieć Panu „tak”. „Nie moje sprawy, lecz Twoje. Nie będę czekać, aż wszystko się poukłada, tylko zrobię to, co umiem – o co mnie poprosisz”.

Podczas posługi pary rejonowej mieliśmy okazję przekonać się wielokrotnie, że wszystko, co zrobiliśmy i powiedzieliśmy dobrego, było łaską. Nie wynikało z naszych umiejętności i zalet. A jeśli tak, to naturalną konsekwencją było nasze „pragnę służyć”, bo wierzymy słowu Pana: „wystarczy ci mojej łaski”. (2 Kor, 12,9)

Dorota Fuchsig

fot. Wojciech Porczyk

Trzy lata temu byliśmy na oazie samych rodzin, teraz oprócz rodzin była młodzież szkolna, studencka i pracująca. Było więc tam m.in. małżeństwo z 45-letnim stażem, małżeństwo z półrocznym synkiem i mnóstwo młodych. Na oazie mogliśmy doświadczyć budowania wspólnoty przez wszystkich. Starszych, będących dla nas źródłem nieustannego zachwytu nad ich wzajemną miłością, wielkością wiary, pogodą ducha, kiedy pokonywali schody i odległości, zmagając się z własną słabością fizyczną (którą z racji wieku chyba mieli, chociaż jej nie zauważyliśmy), tempem marszu dorównując młodym.

Młodsze rodziny z maluchami, budowały wspólnotę, kiedy musiały wcześnie wstawać, aby przyszykować siebie i dzieci do całodziennego czasami wyjścia, a potem zdążać na kolejne punkty programu. Zupełnie młodzi pokonywali siebie w doświadczeniach ograniczenia swojej wolności, np. podporządkowując się ciszy nocnej, kiedy chciało się posiedzieć i porozmawiać, czy też zgadzając się na króciutki czas wolny podczas wyjść. A przecież byli już dorośli.

Uczyliśmy się, czym jest Kościół. Podczas rekolekcji na pierwszy plan wysunęły się spotkania z ludźmi – ich doświadczenia wiary. Wszyscy dzieląc się swoim powołaniem, wiarą, czasem modlitwą, odkrywali lub przypominali nam prawdy naszej wiary. Usłyszałem o trudach, które dotykają każdego, a chociaż utrudniają służbę wspólnocie, nie uniemożliwiają jej. Od biskupa wiem, że człowiek sam dla siebie jest największą udręką, od kierownika duchowego, że można wiele lat mieć trudności w modlitwie osobistej pomimo tego, że wcześniej było się systematycznym i dużo modliło. A jednak trwają oni w Kościele i służą. Niezwykła siostra z Łagiewnik otworzyła mi oczy na inną prawdę – nie zawsze to, co piękne, zachwycające i pełne uniesień jest miejscem działania Boga. Przyjechała na jeden dzień do zakonu szukając swojego powołania i siedząc z zakonnicami w kaplicy stwierdziła, że to jest okropne… ale owocne, bo pozostała. Janem Budziaszek, nawrócony dawno temu perkusista, to kolejna osoby, która na wzór Maryi zaczyna każdy dzień od „fiat”, rozważając tajemnicę różańca Zwiastowanie.

Dziwnie działa Pan Bóg. Nieustannie nas wzywa, zaprasza. My najczęściej mówimy: nie teraz, nie nadaję się, zaniedbam inne rzeczy. Albo też odpowiadamy: tak. A potem robimy byle jak, zapominamy, zaniedbujemy pełni egoizmu, lęku o swoją teraźniejszość i przyszłość. I czasami nam się udaje – zaufamy, a wtedy już nie my, lecz On działa, jak w Ps 37. I nie przestanie, dopóki nie dokończy dzieła, bo Dary łaski i wezwania Boże są nieodwołalne (Rz 11,29). Jeśli sobie to już uświadomiliśmy, to nie mamy wymówek. Mamy budować Kościół i mamy w nim być płodni, na wzór Maryi Niepokalanej Matki Kościoła, jak uczymy się od ks. Franciszka Blachnickiego.

Wiesiek Fuchsig

Dorota i Wiesiek są członkami Domowego Kościoła, gałęzi rodzinnej Ruchu Światło-Życie w archidiecezji wrocławskiej

Dod. Wiola Szepietowska dnia 23-01-2012 o godz. 18:55

Komentarze:

1. Redakcja serwisu oaza.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy ani się z nimi nie utożsamia. 2. Komentarze są wprowadzane przez internautów w sposób niezależny od Redakcji i jako takie nie stanowią części serwisu obsługiwanego przez Redakcję. 3. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia lub wstrzymanie niektórych komentarzy bez podania przyczyn. W szczególności dotyczy to kometarzy zawierających treści, które mogą być odebrane jako obraźliwe lub nie są związane z tematem. 4. Każdy czyta komentarze na własną odpowiedzialność.

Hania
III
Ja również miałam to szczęście przeżyć tą, tak pięknie opisaną tu Oazę. Doświadczenie wspólnoty, jedności między dziećmi, młodzieżą, a dorosłymi było czymś wspaniałym, wręcz nie do opisania. Serdeczne pozdrowienia dla Doroty, Wiesia i oczywiście Grzesia! (23-01-2012, 22:25)
Grażyna - CDOR
III
Serdeczności dla wszystkich, z którymi mogłam przeżywać tę oazę w Krakowie, odkrywać piękno Kościoła i uczyć się rodzić Kościół,trwając na modlitwie. Dzieci, młodzież,studenci,rodziny-razem na III stopniu.To wielki dar i szkoła służby.Teraz pora na ORD :) (23-01-2012, 22:59)
Magda
III
Grażynko, czekamy na to ORD:-) Seredecznie pozdrawiamy Ciebie i wszystkich uczestników III st. w Krakowie. Zapraszamy wszystkich wraz z nami w tym roku do Rzymu: http://www.oaza.pl/dokument.php?id=3606 (24-01-2012, 18:07)
 
Tytuł:
Treść:
Podpis:
Kod:kod
Możesz edytować swój komentarz przez 15 min. po dodaniu.

Zobacz także:

Oaza Nowego Życia III stopnia (9-06-2014)

Wydawnictwo Światło-Życie na Pielgrzymce Domowego Kościoła do Kalisza (8-05-2014)

Dać to co najlepsze (22-03-2014)

Głód Słowa (1-03-2014)

Macie życie wieczne (5-02-2014)

© DKS Ruchu Światło-Życie. Redakcja merytoryczna: redakcja@oaza.pl. Redakcja techniczna: webmaster@oaza.pl
Informacja o cookies.
Contact our HP Department if you are desperate to get black listed.