oaza.pl
Światło-Życie

Strona główna · Rok wiary · O Ruchu: Świadectwa · Kalendaria: Rekolekcje · CDOR · Diakonie · Stowarzyszenie DIAKONIA · Dokumenty i materiały · Wydawnictwo · Czasopisma · Rozmaitości · Przegląd wydarzeń · e-KARTKI · Poczta przez WWW · Powiadomienie o nowościach · Kontakty · Kalendarz

 
Szukanie zaawansowane / Indeksy
Temat pracy rocznej:
13/14: Narodzić się na nowo
Domowy Kościół Krucjata Wyzwolenia Człowieka Ks. Franciszek Blachnicki
Nasz słownik

Eleuteria

Ewangeliczna rewizja życia

Akt konstytutywny - akt oddania Ruchu Światło-Życie Niepokalanej Matce Kościoła

Nasze strony

Diecezja bielsko-żywiecka

Diecezja radomska

Częstochowska oaza studencka

Przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie

46. Międzynarodowy Kongres Eucharystyczny, który odbył się we Wrocławiu w dniach 25.05-1.06.1997 r. to dla mnie - członka diakonii liturgicznej i człowieka od lat poznającego liturgię - wydarzenie szczególne. Chyba jedyny raz w życiu dane mi było przeżywać Kongres "u siebie".

Kongres Eucharystyczny zaczął się dla mnie w przeddzień jego oficjalnego otwarcia, gdyż właśnie 24.05.97 r. jako pierwszy, z 9 przygotowanych na ten czas, był konsekrowany kościół w mojej parafii, w Dzierżoniowie -pod wezwaniem Królowej Różańca Świętego. Kto nigdy nie miał okazji uczestniczyć w poświęceniu świątyni, ten nie zrozumie, czym jest ten moment, gdy wszystkie wykonywane znaki mówią o tym, że oto budowla wznoszona dzięki ludzkiemu trudowi przestaje być tylko budynkiem, a staje się Domem Bożym, gdzie gromadzić ma się prawdziwy Kościół - wspólnota wierzących.

Następnego dnia podobne doświadczenie: po raz pierwszy miałam okazję wejść do spalonego przed ponad 20 laty kościoła garnizonowego pw. Św. Elżbiety we Wrocławiu. Na 6 dni przed poświęceniem tej świątyni odbył się tam pierwszy - po wielu latach - koncert. I czyż uroczyste "Alleluja" z "Mesjasza" G.F. Haendla nie oddaje najdobitniej tego, co się stało? Ten kościół wreszcie ożył, przestał straszyć pustką, a dokonało się to za sprawą wierzących ludzi.

Dni powszednie Kongresu z konieczności musiały być dzielone między pracę a uczestnictwo we Mszy św. w Hali Ludowej, słuchanie wykładów, konwersatoriów i konferencji ascetycznych. Program Kongresu rozłożony na cały dzień dawał możliwość włączenia się w modlitwę, ubogacenia wykładami znanych teologów na temat Eucharystii oraz umocnienia świadectwami tych, którzy żyją liturgią.

Zwykłe ludzkie ułomności nie mogły przyćmić tego radosnego święta Eucharystii, jakim był Kongres. Bo czy to ważne, że nie zawsze wystarczało aparatów do tłumaczenia, gdy obok mnie mnóstwo ludzi z różnych krajów miało ten sam problem. Okazuje się, że obrzędy Mszy Świętej wszyscy znają bardzo dobrze i potrafią odpowiadać w swoim języku, a że równocześnie słychać było język polski, niemiecki, angielski, włoski, hiszpański, japoński i nie wiadomo jaki jeszcze, to przecież świadczy to jedynie o bogactwie Kościoła.

Albo czy komukolwiek mógł przeszkadzać tłok w Katedrze, gdy słuchał wieczorem konferencji ascetycznych? To właściwie nie były konferencje lecz świadectwa życia ludzi współczesnego Kościoła. Najbardziej poruszająca dla wszystkich słuchających była konferencja poprowadzona przez kardynała Miroslava Vlka z Pragi - świadectwo życia bardzo trudnego i zawiłego. Kardynał Vlk wiele razy powtarzał, że aby dziś Bóg mógł doprowadzić go do siebie po wielokroć musiał "upokorzyć się pod mocną ręką Boga". Te słowa towarzyszyły całej jego kapłańskiej drodze, prowadziły go także przez wiele lat, gdy w dobie komunizmu w Czechach nie mógł pracować jako kapłan aż po dzień, gdy w czasie Mszy św. w Bazylice św. Piotra w Rzymie zasiadając pośród kardynałów po raz kolejny usłyszał te słowa i dostrzegł wielki uśmiech Pana Boga. Nam wszystkim trzeba by uczyć się takiego patrzenia na swoje życie w świetle Bożego Słowa i głębokiego przeżywania liturgii.

Wśród doświadczeń nie sposób nie wspomnieć o zakończeniu Kongresu - Mszy św. przeżywanej pod przewodnictwem Ojca Świętego - Jana Pawła II - statio orbis. Osoba Piotra naszych czasów i jego słowa wskazujące wciąż na Eucharystię jako szczyt chrześcijańskiego życia i jako źródło wolności człowieka, i fundament jedności Kościoła to chyba najlepsze wskazanie dla tych, którzy chcą zgłębiać liturgię i jej służyć. Wszystko cokolwiek dzieje się w naszym życiu ma być "przez Chrystusa, z Chrystusem i w Chrystusie", w jedności Ducha Świętego tak, by Bogu była oddawana "wszelka cześć i chwała przez wszystkie wieki wieków".

Nina Majek, Dzierżoniów

Dod. Krzysztof Jankowiak dnia 10-02-2003 o godz. 0:00

Komentarze:

1. Redakcja serwisu oaza.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy ani się z nimi nie utożsamia. 2. Komentarze są wprowadzane przez internautów w sposób niezależny od Redakcji i jako takie nie stanowią części serwisu obsługiwanego przez Redakcję. 3. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia lub wstrzymanie niektórych komentarzy bez podania przyczyn. W szczególności dotyczy to kometarzy zawierających treści, które mogą być odebrane jako obraźliwe lub nie są związane z tematem. 4. Każdy czyta komentarze na własną odpowiedzialność.

 
Tytuł:
Treść:
Podpis:
Kod:kod
Możesz edytować swój komentarz przez 15 min. po dodaniu.

Zobacz także:

Pamięć świadków - nowy cykl w „Wieczerniku” (2-10-2013)

Zobaczyłem obraz Jezusa z promieniami… (5-04-2013)

Jak oni to zrobili? (25-01-2013)

Nasz Domestic Church w Luizjanie (25-01-2013)

„Wieczernik” o ks. Wojciechu Danielskim (16-10-2012)

© DKS Ruchu Światło-Życie. Redakcja merytoryczna: redakcja@oaza.pl. Redakcja techniczna: webmaster@oaza.pl
Informacja o cookies.
Contact our HP Department if you are desperate to get black listed.