oaza.pl
Światło-Życie

Strona główna · Rok wiary · O Ruchu: Świadectwa · Kalendaria: Rekolekcje · CDOR · Diakonie · Stowarzyszenie DIAKONIA · Dokumenty i materiały · Wydawnictwo · Czasopisma · Rozmaitości · Przegląd wydarzeń · e-KARTKI · Poczta przez WWW · Powiadomienie o nowościach · Kontakty · Kalendarz

 
Szukanie zaawansowane / Indeksy
Temat pracy rocznej:
13/14: Narodzić się na nowo
Domowy Kościół Krucjata Wyzwolenia Człowieka Ks. Franciszek Blachnicki
Nasz słownik

Filia - kilka sąsiednich diecezji

Kopia Górka

Dzień Światła - 2 lutego

Nasze strony

Diecezjana Diakonia Liturgiczna w Zielonej Górze

Diecezjalna Diakonia Ewangelizacji w Rzeszowie

Diecezjalna Diakonia Liturgiczna w Koszalinie

Bóg umiłował świat

Dlaczego Nikodem przyszedł w nocy? Może najprostsza odpowiedź jest taka, że w upalnym klimacie najlepiej rozmawia się nocą. Jednak najprostsze odpowiedzi nie wyczerpują naszej ciekawości. Nikodem był faryzeuszem, czyli należał do grona osób pobożnych, aktywnych religijnie, znających Prawo, ale jednak skonfliktowanych z Jezusem. Ponadto Jan pisze o nim, że był dostojnikiem żydowskim, więc miał pozycję, należał do Sanhedrynu, a w tym środowisku Jezus też nie był popularny. Przychodząc do Chrystusa ryzykował swoją pozycją społeczną. Pewnie dlatego przybywa nocą – mniejsze ryzyko, że ktoś go zobaczy z Jezusem. Zresztą myślę, że może to być też noc – symbol. Wszyscy najczęściej przychodzimy do Jezusa w środku jakiejś naszej nocy. Szukamy Go, aby nas wydostał z mroku, On jest naszym światłem, Słońcem.

Można też zapytać dlaczego w ogóle Nikodem przyszedł do Jezusa, co było przyczyną że nie podzielał przekonań swojego środowiska, dla którego Jezus był zwodzicielem, samozwańczym mesjaszem? Coś go w Jezusie pociągało, intrygowało. Swoje przyjście wyjaśniał słowami: Wiemy, że od Boga przyszedłeś jako nauczyciel. Nikt bowiem nie mógłby czynić takich znaków, jakie Ty czynisz, gdyby Bóg nie był z Nim. Zastanawia ta liczba mnoga „wiemy”. Czy rzeczywiście reprezentuje jakaś grupę myślących „inaczej”, czy jest to tylko asekuracja, w razie kompromitacji można powiedzieć, że „właściwie to nie moje poglądy – ja pytam w imieniu innych”. Jednak myślę że przyszedł tylko we własnym imieniu, gdyby był reprezentantem większej grupy, to delegacja nie byłaby jednoosobowa. Izraelici traktowali wiarygodnie relację przynajmniej dwóch świadków, więc Nikodem raczej nie zamierzał nikomu zwierzać się z przebiegu tej nocnej wizyty.

O jakich znakach mówił Nikodem? W rozdziale poprzedzającym opisywane spotkanie Jan przedstawia cud przemiany wody w wino na weselu w Kanie Galilejskiej oraz wypędzenie kupców i zwierząt ofiarnych ze świątyni. Jest też mowa o innych nie opisanych szczegółowo znakach (J 2, 23). Pierwszy znak dokonał się na uroczystości rodzinnej, nie wiadomo, na ile był znany poza gronem gości weselnych. Ewangelista pisze, że tylko usługujący wiedzieli, skąd się wzięło dobre wino, a potem dodaje że to był pierwszy znak Jezusa, po którym uwierzyli w niego uczniowie. Być może poza nimi nikt nie zauważył tego cudu. Można przyjąć, iż Nikodem, jeśli nawet słyszał o tym znaku, to mógł go co najwyżej potraktować jako plotki podekscytowanej służby.

Rozpędzenie handlujących w świątyni nie jest w ogóle znakiem w sensie nadprzyrodzonym. Tu Jezus nie tyle dokonał cudu, co raczej pokazał siłę swojej osobowości oraz to, że potrafi zapanować nad tłumem. Akurat ten znak mógł bardzo poruszyć członków sanhedrynu, pewnie niektórzy z nich mieli udziały w handlu świątynnym, a poza tym Jezus objawia się w tej scenie jako potencjalny przywódca religijny. Zagraża ich interesom oraz wpływom wśród ludu.

Trudno ocenić, czy opisane zdarzenia faktycznie poruszyły Nikodema duchowo, czy są tylko pretekstem, żeby wybadać Jezusa, jakie są Jego cele. Choć wyznał, że znaki świadczą o Bożym posłannictwie Jezusa, to myślę że traktował je powierzchownie. Zbawiciel bowiem mówi do niego na początku, że musi się narodzić na nowo, że nie może zatrzymywać się na samych znakach, ale one mają go doprowadzić do wewnętrznej przemiany. Nikodem zaś tę prostą przenośnię o nowym narodzeniu potraktował dosłownie – zastanawia się jak starzec ma powrócić do łona matki – niewiarygodna ignorancja jak na uczonego w Prawie.

Andrzej Krynicki

fragment artykułu, który zostanie opublikowany w najbliższym numerze "Wieczernika" poświęconym nowemu tematowi roku

Więcej o 194 numerze "Wieczernika" przeczytasz tutaj.

----------------------------------------------------------

"Wieczernik"
http://www.wieczernik.oaza.pl/
http://www.facebook.com/wieczernik.pismo
os. Stare Żegrze 32/5
61-249 Poznań
tel. 61 879 77 69
wieczernik@oaza.pl
zamówienia i prenumerata:
tel. 061 862 53 73
prenumerata@wieczernik.oaza.pl

Dod. Krzysztof Jankowiak dnia 29-05-2013 o godz. 16:18

Komentarze:

1. Redakcja serwisu oaza.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy ani się z nimi nie utożsamia. 2. Komentarze są wprowadzane przez internautów w sposób niezależny od Redakcji i jako takie nie stanowią części serwisu obsługiwanego przez Redakcję. 3. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia lub wstrzymanie niektórych komentarzy bez podania przyczyn. W szczególności dotyczy to kometarzy zawierających treści, które mogą być odebrane jako obraźliwe lub nie są związane z tematem. 4. Każdy czyta komentarze na własną odpowiedzialność.

 
Tytuł:
Treść:
Podpis:
Kod:kod
Możesz edytować swój komentarz przez 15 min. po dodaniu.

Zobacz także:

Otworzyć się na radość Ewangelii (5-06-2014)

Radość Ewangelii (13-05-2014)

Oazo, na misje! (11-05-2014)

Po co świętować? (10-04-2014)

Świętowanie (4-04-2014)

© DKS Ruchu Światło-Życie. Redakcja merytoryczna: redakcja@oaza.pl. Redakcja techniczna: webmaster@oaza.pl
Informacja o cookies.
Contact our HP Department if you are desperate to get black listed.