oaza.pl
Światło-Życie

Strona główna · Rok wiary · O Ruchu: Świadectwa · Kalendaria: Rekolekcje · CDOR · Diakonie · Stowarzyszenie DIAKONIA · Dokumenty i materiały · Wydawnictwo · Czasopisma · Rozmaitości · Przegląd wydarzeń · e-KARTKI · Poczta przez WWW · Powiadomienie o nowościach · Kontakty · Kalendarz

 
Szukanie zaawansowane / Indeksy
Temat pracy rocznej:
13/14: Narodzić się na nowo
Domowy Kościół Krucjata Wyzwolenia Człowieka Ks. Franciszek Blachnicki
Nasz słownik

Obrzędy Chrześcijańskiego Wtajemniczenia Dorosłych

Ad Christum Redemptorem, co znaczy "do Chrystusa Odkupiciela"

Statio - znak świątyni

Nasze strony

Domowy Kościół w Rzeszowie

Franciszkanie prowincji krakowskiej

Kapucyni prowincji krakowskiej

Dzień Wspólnoty II turnusu na Kopiej Górce

Trzynastego dnia rekolekcji w różnych miejscach w Polsce uczestnicy oaz spotykają się, by przeżyć znak jedności, jakim jest Dzień Wspólnoty. Tradycyjnie już Dzień Wspólnoty odbywa się również w Centrum Ruchu Światło-Życie, w Krościenku n. Dunajcem, gdzie spotkali się uczestnicy pięćdziesięciu oaz rekolekcyjnych (około 2300 osób), w tym osoby nie tylko z Europy, ale i z Ameryki Północnej oraz Afryki.

Godzina świadectwa tradycyjnie odbyła się w kilku punktach zasadniczo w pomieszczeniach z powodu deszczowej pogody, jak nadeszła po kilku dusznych dniach. Pomimo tego ze względu na ogromną liczbę osób Mszę świętą, której przewodniczył ks. bp Adam Szal, celebrowano w Wieczerniku, a nabożeństwo odpowiedzialności i misji połączono z Eucharystią. Przed końcowym błogosławieństwem nastąpiła bardzo długa procesja z deklaracjami, a ks. biskup osobiście każdego błogosławił i sam przyjmował deklaracje. Po zakończeniu Eucharystii oazy wróciły do swoich ośrodków.

Mimo deszczu panowała atmosfera modlitwy. Ks. Biskup w homilii mówił o tym, co to znaczy narodzić się na nowo, współpracować z Duchem św., którego otrzymujemy już na chrzcie. Na koniec Mszy św. ks. Dionisio Murungi Mutea z Kenii, współpracujący z Diakonią Misyjną, dziękował za otrzymywaną od oazowiczów pomoc.

zdjęcia: Agata i Krzysztof Jankowiakowie

Przedstawiciele poszczególnych oaz niosący znaki oazy weszli w procesji wejścia, a następnie wrócili do swoich grup.

Chleb niesiono w darach w trzech wielkich koszach, a świece ustawiono przed Mszą św. przy świecy Oazy wielkiej.

W deszczu można było podziwiać pracę zakrystii - przed procesją z darami mokry obrus na ołtarzu został przykryty folią, na niej rozścielono czysty suchy obrus i osłonięto wielkim parasolem.

Dod. Wiola Szepietowska dnia 1-08-2013 o godz. 13:03

Komentarze:

1. Redakcja serwisu oaza.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy ani się z nimi nie utożsamia. 2. Komentarze są wprowadzane przez internautów w sposób niezależny od Redakcji i jako takie nie stanowią części serwisu obsługiwanego przez Redakcję. 3. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia lub wstrzymanie niektórych komentarzy bez podania przyczyn. W szczególności dotyczy to kometarzy zawierających treści, które mogą być odebrane jako obraźliwe lub nie są związane z tematem. 4. Każdy czyta komentarze na własną odpowiedzialność.

Efa
‚Pogratulować’ decyzji
Niech ludzie mokną i marzną w deszczu. Pomijając rodziny, które z powodu deszczu w trakcie Mszy opuszczały Wieczernik. I wcale im się nie dziwię. Księże Biskupie, nie każdy może pozwolić sobie na moknięcie. (7-08-2013, 14:57)
Krzysztof
Warto myśleć
Jeśli nie w Wieczerniku, to msza mogłaby być tylko dusznym kościele. Wszystkie budynki były nagrzane przez upały w poprzednie dni i niezwykle gorącą noc poprzedzającą Dzień Wspólnoty. Panowała wszędzie duchota mimo padającego co jakiś czas deszczu. (7-08-2013, 15:44)
Krzysztof
Warto myśleć cd
Jeśliby uczestnicy Dnia Wspólnoty weszli do kościoła na mszę, byliby jak w saunie. A mimo deszczu wcale nie było zimno. Cały czas było ciepło, zaczęło się ochładzać zupełnie pod koniec (w czasie procesji KWC). (7-08-2013, 15:46)
Krzysztof
Warto myśleć cd 2
Prognozy przewidywały deszcz tylko rano i faktycznie przestał padać, była więc nadzieja, że już padać nie będzie. Biorąc pod uwagę całokształt, uważam, że decyzja była słuszna. (7-08-2013, 15:48)
geograf
prognoza pogody
1. Która prognoza pogody przewidywała opady tylko rano? (wg. numerycznego modelu ICM padać miało właśnie w trakcie Eucharystii) (8-08-2013, 13:20)
geograf
prognoza pogody cd
2. Nikt by chyba nie poniósł ujmy na honorze, gdyby, gdy zaczął padać deszcz podjęto decyzję o przeniesieniu Mszy do Kościoła? (8-08-2013, 13:21)
Krzysztof
Deszcz zaczął padać już w tracie Eucharystii
Pomysł, by moknącym ludziom fundować najpierw przemarsz na deszczu a potem saunę w gorącym, wypełnionym po brzegi i dusznym kościele, wydaje mi się cokolwiek oryginalny. Rozumiem, że to rekolekcje, ale nie chodzi o mnożenie przeżyć ekstremalnych (8-08-2013, 14:27)
geograf
deszcz cd
deszcz padał nie tylko rano ale i po zawiązaniu wspólnoty, rzeczywiście rozpadało się dopiero po procesji wejścia, ale tu pewnie problem nie do rozstrzygnięcia co jest lepsze, czy mieć przeżycie ekstremalne w postaci „sauny” w kościele czy (8-08-2013, 14:45)
geograf
deszcz cd2
pozwolić na to by uczestnicy mokli na deszczu i byli później chorzy, w ten sposób oddala się co najwyżej konsekwencje decyzji Msza w kościele czy w Wieczerniku... (8-08-2013, 15:09)
Krzysztof
Nie przesadzajmy
Nie przypuszczam, by ktokolwiek zachorował. Deszcz jest dość normalnych zjawiskiem atmosferycznym w Polsce, wszyscy mieli okrycia przeciwdeszczowe, bo od rana pogoda była niepewna. A tutaj, jak pisałem, cały czas mimo deszczu było ciepło. (8-08-2013, 15:18)
Magda
Z perspektywy posługi tego dnia w zakrystii -
ilość uwag po Mszy ze strony głównie księży odnośnie decyzji, zbyt małej ilości parasoli, braku zabezpieczenia ołtarza od deszczu(?), mokrych siedzeń itd. sprawiła, że mam nadzieję, iż takie coś już nigdy więcej się nie powtórzy. (8-08-2013, 23:28)
Krzysztof
W moim odczuciu to smutno świadczy
Warunki były trudne, moderator generalny mówił o umęczeniu. Problem w tym, że tak naprawdę nie było dobrego wyboru - kościół nie był w tym dniu żadnym rozwiązaniem. Ci sami księża chcą konieczne być na DW w Krościenku. W kościele by narzekali na duchotę. (8-08-2013, 23:44)
Krzysztof
Już w czasie godziny spotkania i świadectwa
byli ludzie, którzy z powodu duchoty wychodzili z górnego kościoła - mimo, że wcale nie było tam wiele oaz (było to jedno z sześciu miejsc, w których odbywała się ta część DW) i był w tym momencie duży luz. (8-08-2013, 23:49)
G.
odp: Już w czasie godziny spotkania i świadectwa
Może byli by i tacy, którzy wyszli by na chwilę z Eucharystii zaczerpnęli by powietrza i by wrócili. Ale było by to na pewno lepsze, niż organizacja tego w deszczu, szczególnie, że prognozy pogody, które przekazywaliśmy organizatorom były jednoznaczne. (9-08-2013, 9:29)
G.
inna sprawa
Inną sprawą jest zupełnie niczym nie uzasadniony zmasowany atak na Krościenko. W okolicy jest kilka innych dni Wspólnoty organizowanych przez na przykład Archidiecezję Krakowską. Naprawdę są tam bardzo gościnni i chętni do zaangażowania innych wspólnot. (9-08-2013, 9:31)
Krzysztof
Jeśli ktoś uważa, że z nabitego po brzegi
kościoła da się „na chwilę wyjść i zaczerpnąć świeżego powietrza” to znaczy, że nie zna realiów dni wspólnoty w Krościenku. Nieprawdą jest, że „organizatorom przekazywano jakiekolwiek prognozy pogody”. (9-08-2013, 9:56)
Krzysztof
A dni wspólnoty w okolicy organizuje nie tylko
archidiecezja krakowska - również Centrum Ruchu organizuje je nie tylko w Krościenku. (9-08-2013, 9:59)
geograf
do informacji Krzysztofa
Chorzy po DW byli!!!!! jeśli na ok 80 osób 2 (dwie) to odchorowały jeszcze na naszej Oazie to proszę nie pisz, że przypuszczasz, że nie było takowych przypadków. (9-08-2013, 11:03)
geograf
do informacji Krzysztofa 2
W górnym kościele byłem na zawiązaniu wspólnoty i z naszej oazy nikt się nie skarżył na duchotę w kościele. (9-08-2013, 11:05)
geograf
do informacji Krzysztofa 3
dwa lata temu (2011) w drugim turnusie była podobna sytuacja i jakoś DW w kościele się odbyło. Przy tak dużej grupie i tak zdarzą się omdlenia, a studentów medycyny i lekarzy wśród oazowiczów jest jednak trochę. (9-08-2013, 11:09)
Krzysztof
Do geografa
Ja byłem również w górnym kościele i widziałem wychodzących ludzi z powodu duchoty, którzy z dużą ulgą przyjmowali informację o mszy w Wieczerniku. (9-08-2013, 11:54)
Krzysztof
A msze w górnym kościele bywają często
ale inaczej jest gdy od rana czy od paru dni jest deszczowa pogoda i zimno a inaczej - jak w II turnusie - gdy przepadujący deszcz następuje po dniach ekstremalnych upałów i wyjątkowo gorącej nocy. Wówczas jest zupełnie inny wybór. (9-08-2013, 11:57)
AliceSz
Deszcz nie wróg
Oj tam, ale się nakręcacie z powodu głupoty... W zeszłym roku, w I turnusie lało przez całą Mszę Świętą i składanie deklaracji KWC i jakoś przeciedzieliśmy to w wieczerniku. Byliśmy tak rozgrzani atmosferą i Duchem Świętym, że deszcz był pryszczem :) (12-08-2013, 21:40)
Ks. Dariusz
Ręce opadają
Ludzie z głodu umierają a wy tu taaaakie debaty prowadzicie. Nie przystoi uczniom Pana. Błagam jeśli to jest wasz największy problem to znajdźcie sobie inną wspólnotę - jest tyle innych ruchów w Polsce. Pozdrawiam. Naprawcie caaały świat (14-08-2013, 20:11)
Magda
i to jest właśnie... oaza ;)
Taaa... (16-08-2013, 17:35)
geograf
do ks. Dariusza
Czy Ksiądz uważa, że choroba kogoś, która wynika z decyzji innych osób jest byle czym? I rozmowa na taki temat nie przystoi uczniom Pana? Nikt nie twierdzi, że to nasze największe zmartwienie. (30-08-2013, 11:37)
 
Tytuł:
Treść:
Podpis:
Kod:kod
Możesz edytować swój komentarz przez 15 min. po dodaniu.

Zobacz także:

Podsumowanie OŻK 2014 (21-08-2014)

Dzień Światła w Krościenku (22-07-2014)

Gramy w drużynie zwycięzcy (16-07-2014)

Dzień Wspólnoty I turnusu OŻK 2014 (14-07-2014)

Zdjęcia i nagrania z tegorocznego COM-u (18-06-2014)

© DKS Ruchu Światło-Życie. Redakcja merytoryczna: redakcja@oaza.pl. Redakcja techniczna: webmaster@oaza.pl
Informacja o cookies.
Contact our HP Department if you are desperate to get black listed.