oaza.pl
Światło-Życie

Strona główna · Rok wiary · O Ruchu: Świadectwa · Kalendaria: Rekolekcje · CDOR · Diakonie · Stowarzyszenie DIAKONIA · Dokumenty i materiały · Wydawnictwo · Czasopisma · Rozmaitości · Przegląd wydarzeń · e-KARTKI · Poczta przez WWW · Powiadomienie o nowościach · Kontakty · Kalendarz

 
Szukanie zaawansowane / Indeksy
Temat pracy rocznej:
13/14: Narodzić się na nowo
Domowy Kościół Krucjata Wyzwolenia Człowieka Ks. Franciszek Blachnicki
Nasz słownik

Krościenko nad Dunajcem

Ruch Żywego Kościoła - pierwsza nazwa Ruchu Światło-Życie

Piosenka dnia

Nasze strony

ks. Wojciech Danielski

Natanael - diakonia na rzecz Ruchu Światło-Życie

Wspólnota Dzieci Łaski Bożej

Nie lękajcie się!
33. Pielgrzymka Krucjaty Wyzwolenia Człowieka

28 września br., na zakończenie Roku Wiary, członkowie i kandydaci KWC, przedstawiciele środowisk dbających o wyzwolenie człowieka, a także ci, którzy tej wolności pragną dla bliskich, spotkali się w Krakowie na dorocznej Pielgrzymce KWC, aby publicznie wyznać wiarę w Jezusa Chrystusa, który wyzwala i czyni człowieka prawdziwie wolnym.

Uczestniczyło w niej około 1200 osób (co dwukrotnie przekroczyło oczekiwania organizatorów). Na przyszłoroczną pielgrzymkę, na którą nowy moderator Centralnej Diakonii Wyzwolenia, ks. Wojciech Ignasiak, zaprosił do Katowic do kościoła Matki Kościoła Niepokalanej Jutrzenki Wolności na ostatnią sobotę września (27.09.2014.)

zdjęcia: ks. Piotr Drozd

Poniżej zapraszamy do przeczytania relacji Kingi, która ukazała się na stronach Ruchu Archidiecezji Warszawskiej.

Niejednokrotnie w rozmowach ze znajomymi z oazy słyszę wyrazy wątpliwości co do słuszności włączania się w dzieło Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, jej zasadności w życiu konkretnych osób. Dla mnie jedną z piękniejszych odpowiedzi jakie otrzymałam na pytanie, czy i dlaczego warto w tym niezwykłym dziele trwać, było uczestnictwo w tegorocznej pielgrzymce KWC w krakowskich Łagiewnikach.

Spotkanie trwało zaledwie kilka godzin. Rozpoczęło się nabożeństwem Słowa z konferencją ks. Wojciecha Węgrzyniaka, potem była droga krzyżowa, a na zakończenie Eucharystia poprzedzona koronką w Godzinie Miłosierdzia (dla chętnych, przede wszystkim małżonków, po zakończonej Eucharystii była jeszcze możliwość uczestnictwa w warsztatach „Nawigacja w rodzinie”). Jednak klimat spotkania i mocne słowa głoszących na długo zostaną w moim sercu jako wskazówka tego, jak moje trwanie w dziele KWC realizować na co dzień.

Bardzo ważne były dla mnie słowa z konferencji ks. Węgrzyniaka o Bogu, który wyzwala. Boże działanie względem człowieka opiera się na wolności. Bóg w swoim wyjściu do człowieka jest wolny, ale i wolność odpowiedzi człowiekowi pozostawia. W tej wolności może więc człowiek Boga odrzucić. Tyle że obok wolności jest jeszcze jedna bardzo istotna prawda o Bogu, która w sposób szczególny wybrzmiewała właśnie w takim, a nie innym miejscu pielgrzymki. Prawda o Bogu, który jest miłością. I w tej właśnie miłości Bóg, który jest wszechmocny, pozwala człowiekowi błądzić. Ale! Jednocześnie kiedy tylko człowiek zawoła, „potrząśnie” Bogiem niczym Apostołowie Jezusem w łodzi podczas burzy na jeziorze, Bóg tę wszechmoc objawia, uciszając najgorsze wichury życia człowieka. Bardzo cenni jesteśmy w oczach Boga. Cenniejsi niż stado świń, w które Jezus posłał złe duchy uwalniając opętanego z Genezaret. Tak cenni w oczach Bożych, że nie zawahał się On przelać za nas swojej krwi.

Nic więcej mi nie potrzeba. Te słowa mówią mi z jednej strony o tym, że nie ma we mnie żadnej niemocy, której Bóg nie byłby w stanie skruszyć, oraz nie ma w innych takiej słabości, z której On nie mógłby wyprowadzić. A czymże innym jest KWC jak nie zwróceniem się do Boga przez ręce Maryi z moją niewolą, z którą chcę zerwać i z niewolą tych, w których intencji podejmuję się tego dzieła.

Czy ja wierzę we wszechmoc Jezusa? Czy wierzę, że właśnie takie dzieło wybrał, aby ubogim nieść dobrą nowinę, więźniom głosić wolność, a niewidomym przejrzenie, aby uciśnionych odsyłać wolnymi?

Zapamiętam również cztery zagrożenia, które czyhają na człowieka, nie pozwalając mu w pełni przeżywać swojej wolności, wspomniane przez ks. Wojciecha Ignasiaka w homilii podczas Eucharystii za Sługą Bożym ks. Franciszkiem Blachnickim.

Pierwsze z nich to dezorganizacja wewnętrzna w człowieku, brak harmonii między duchem i psychiką. Troska tylko albo o jedną ze sfer, albo o drugą, co tak naprawdę nie pozwala być osobie ani w pełni dojrzałym psychicznie, ani ukształtowanym duchowo. Drugie to prymat „mieć” nad „być”, kiedy ważniejsze staje się dla człowieka to, ile ma, niż to, kim jest w swojej najgłębszej prawdzie. Trzecie z zagrożeń to pusty aktywizm, bezmyślne, bezrefleksyjne działanie. Osoba tak żyjąca wiele robi, może nawet najbardziej szczytne i pobożne rzeczy, ale nie widzi ich sensu. Działa dla samego działania. Tak się modli, tak pracuje, tak się bawi. I wreszcie ostatnie z zagrożeń to syndrom stada. Człowiek stadny idzie za tym, co robią inni. Boi się wyłamać, nie ma własnego zdania, jest konformistą.

Wielu mówi, że nie zna w swoim otoczeniu osób, które mają problem z nadużywaniem alkoholu. Tylko, że zniewoleń w dzisiejszych czasach jest znacznie więcej niż tylko standardowy nałóg picia, a nawet palenia czy zażywania narkotyków. Telefon, internet, lęk, depresja, seks, hazard, konsumpcjonizm to także poważne problemy współczesnego świata, które w mniejszym lub większym stopniu każdy z nas widzi dokoła. I potrzeba dziś świadectwa tych, którzy pokażą, że można inaczej. Pokażą, że to co narzucone jako tradycja i norma, choć tak mocno destrukcyjne dla człowieka, nie musi wcale tak postrzegane być. Potrzeba dziś świadectwa tych, którzy przez swoje wyrzeczenie i post pokażą, że z miłości do człowieka, który bez względu na to, jaki by nie był, jest cennym i kochanym dzieckiem Boga, można bardzo konkretnie wyciągnąć dłoń do słabszego i bardziej zniewolonego brata. Potrzeba tych, którzy potrafią być prawdziwie wolni tą wolnością, którą w dziele krzyża i zmartwychwstania pokazał nam Jezus.

Wyjątkowa była podczas pielgrzymki także droga krzyżowa, która przeplatana była szeregiem świadectw dotyczących tego jak bardzo bolesna jest niewola współczesnego człowieka w różnych dziedzinach i wymiarach jego życia, ale i jak wielką moc uzdrawiającą ma post i modlitwa podejmowana przez członków KWC.

Pielgrzymka była dla mnie bez wątpienia czasem bardzo owocnym. Żałuję tylko jednego: że tak mało uczestniczyło w tej pielgrzymce ludzi młodych. A myślę, że o ile świadectwo rodziców, dziadków, wujków, etc. w kwestii wolności jest bardzo potrzebne, to nieocenione dla dzieci i młodzieży ciągle pozostaje świadectwo ich rówieśników.

Kinga

Dod. Wiola Szepietowska dnia 2-10-2013 o godz. 17:17

Komentarze:

1. Redakcja serwisu oaza.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy ani się z nimi nie utożsamia. 2. Komentarze są wprowadzane przez internautów w sposób niezależny od Redakcji i jako takie nie stanowią części serwisu obsługiwanego przez Redakcję. 3. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia lub wstrzymanie niektórych komentarzy bez podania przyczyn. W szczególności dotyczy to kometarzy zawierających treści, które mogą być odebrane jako obraźliwe lub nie są związane z tematem. 4. Każdy czyta komentarze na własną odpowiedzialność.

Twoje komentarze są widoczne dla innych osób dopiero po zaakceptowaniu przez redakcję serwisu.
Krzysztof Śramski
Pielgrzymka KWC
Całym sercem byliśmy z Wami, szkoda tylko że z naszej diecezji gdańskiej tak daleko zawsze mamy by móc uczestniczyć w tak ważnych i wyjątkowych wydarzeniach. (2-10-2013, 21:35)
 
Tytuł:
Treść:
Podpis:
Kod:kod
Możesz edytować swój komentarz przez 15 min. po dodaniu.

Zobacz także:

Słowacka pielgrzymka do grobu Ojca Franciszka (27-08-2014)

Spływ kajakowy Krucjaty Wyzwolenia Człowieka (15-05-2014)

Wydawnictwo Światło-Życie na Pielgrzymce Domowego Kościoła do Kalisza (8-05-2014)

Światło i życie dla każdego (13-11-2013)

Najwyższy czas, aby narodzić się na nowo (20-09-2013)

© DKS Ruchu Światło-Życie. Redakcja merytoryczna: redakcja@oaza.pl. Redakcja techniczna: webmaster@oaza.pl
Informacja o cookies.
Contact our HP Department if you are desperate to get black listed.