oaza.pl
Światło-Życie

Strona główna · Rok wiary · O Ruchu: Świadectwa · Kalendaria: Rekolekcje · CDOR · Diakonie · Stowarzyszenie DIAKONIA · Dokumenty i materiały · Wydawnictwo · Czasopisma · Rozmaitości · Przegląd wydarzeń · e-KARTKI · Poczta przez WWW · Powiadomienie o nowościach · Kontakty · Kalendarz

 
Szukanie zaawansowane / Indeksy
Temat pracy rocznej:
13/14: Narodzić się na nowo
Domowy Kościół Krucjata Wyzwolenia Człowieka Ks. Franciszek Blachnicki
Nasz słownik

Animator - osoba prowadząca małą grupę

Deuterokatechumenat - powtórzony katechumenat

Piosenka dnia

Nasze strony

Diecezja tarnowska

Diecezja pelplińska

Diecezjalna Diakonia Ewangelizacji w Katowicach

Z Gibraltaru: W domu

Właśnie wróciłem z krótkiej wizyty w Polsce. Doświadczyłem w tym czasie, jak ważne jest, aby skoncentrować się na tym, co konkretnie i aktualnie trzeba zrobić, a nie oddawać się bezowocnym myślom o tym, co mógłbym robić, ale czego akurat teraz nie da się wprowadzić w życie. Nie chodzi mi o uciekanie od trudnych pytań w aktywizm. Gdy codzienność przynosi wyzwania, które nie są ani chciane i oczekiwane, ani łatwe, warto skupić się właśnie na tym, co jest, i uznać to, że inaczej nie jest i nie będzie. Miło jest przez krótki czas znaleźć się w tej „lepszej” sytuacji i w wymarzonym otoczeniu, ale życie trzeba toczyć tam, gdzie jest codzienność.

Po powrocie na Gibraltar doświadczyłem dużo życzliwości, i to od osób, po których akurat się tego nie spodziewałem. Jeśli będę tępo patrzył w ścianę, tęskniąc za ludźmi i miejscami, które są teraz daleko, to nie zobaczę, że wokół mnie są ludzie – dani mi przez Boga – jako wsparcie, wyzwanie, misja, pocieszenie. Coraz częściej myślę o tym, żeby czuć się tutaj u siebie, jak w domu. Może właśnie moment uznania tego, co jest, za dom, mimo tęsknot czy trudności w zaakceptowaniu sytuacji, jest kluczowy zarówno dla tego, co jest, jak i dla tego, co będzie.

Jako chrześcijanie lubimy mówić o „Bożej woli”. Choć głęboko w nią wierzę, to nie lubię się nią zasłaniać. Czasem widzi się ją jako swoisty bieg po torze przeszkód i to na czas. Bóg zaś mierzy czas i sprawdza, czy nie pominęło się jakieś przeszkody. Gdy osiągnie się satysfakcjonujący wynik, to coś w zamian się dostanie? Jakoś taka wizja Boga - trenera mnie nie pociąga. Jego ojcostwo to zapewne stawianie nam wymagań, motywowanie, nagradzanie i mobilizowanie, ale tak, jak to rodzic robi.

Wiem z perspektywy mojego niedługiego, bo raptem czterdziestoletniego życia, że to co dziś jest „masakra i bez sensu”, pojutrze może okazać się kolejnym stopniem, po którym wspięliśmy się do szczęścia. Powtarzam sobie, prawie co dnia, że to, co jest trudem mojej codzienności, ma głębszy sens i zaowocuje czymś konkretnym i dobrym, nawet jeśli nie zakładam jakiegoś happy endu. Bo zasadniczo nie o coś filmowego tu chodzi, ale o owoce misterium paschalnego w konkrecie naszej historii.

Poza tym najczęściej „wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma”. Wydaje się, że tu i teraz jest bardzo tragicznie, a gdzie indziej to jest super. Może czasem gdzie indziej jest łatwiej, ale właśnie tu i teraz jest lepiej dla konkretnego człowieka. Gdy nie można liczyć na siebie, spostrzega się, że można liczyć na Boga. Czasem takie wytrącenie oręża z ręki nie jest przekleństwem, ale błogosławieństwem. Nie tylko uczy pokory, ale daje właściwą optykę na samego siebie i swoje możliwości.

Gdy Bóg odebrał mi możliwość swobodnego posługiwania się językiem, w którym (niestety) pokładałem ufność, wierząc w swoje możliwości bardziej niż w Boga, poczułem się wytrącony z błogostanu i rutyny. Teraz muszę walczyć, zmagać się z własnymi słabościami, z pokorą stawać w szeregu. Myślę, że to jeden z ważniejszych momentów mojego życia, który wcale nie musi mnie przygotowywać do czegoś „większego”, ale po prostu prowadzi mnie ku większej dojrzałości, i to zarówno w przestrzeni wiary, jak i rozwoju osobowego. Na pewno łatwiej mi zrozumieć ludzi, których życie toczy się z dala od najbliższych, i to często wcale nie dlatego, że tak chcieli. Widzę, ile można zmarnować, gdy nie podejmuje się walki z sobą i o siebie. Lepiej żyć tu i teraz, niż w jakieś wirtualnej przestrzeni zawieszonej pomiędzy przeszłością a przyszłością, ale jednocześnie nie będącej teraźniejszością. To, co mam, to możliwość, a na ile przyniesie owoce, to zależy od moich decyzji.

Chrześcijaństwo to jednak nieustanne zmaganie, w którym chodzi o tracenie siebie, by zyskać „coś więcej”. Trzeba dokonać wyboru – albo będziemy walczyć, by zachować swoje życie w swoich rękach, i wtedy je stracimy, albo pozwolimy, by nam ono z rąk wypadło, i wtedy nie tylko je ocalimy, ale zyskamy nieskończenie więcej.

ks. Maciej Krulak

Dod. Wiola Szepietowska dnia 28-11-2013 o godz. 15:26

Komentarze:

1. Redakcja serwisu oaza.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy ani się z nimi nie utożsamia. 2. Komentarze są wprowadzane przez internautów w sposób niezależny od Redakcji i jako takie nie stanowią części serwisu obsługiwanego przez Redakcję. 3. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia lub wstrzymanie niektórych komentarzy bez podania przyczyn. W szczególności dotyczy to kometarzy zawierających treści, które mogą być odebrane jako obraźliwe lub nie są związane z tematem. 4. Każdy czyta komentarze na własną odpowiedzialność.

Madzia
Misja
Księże Macieju, po takiej formacji chyba będzie Ks skazany na Diakonię Misyjną... ;) zapraszamy! :D (28-11-2013, 22:36)
Magda
Dziękuję za te słowa
To, co jest trudem mojej codzienności, ma głębszy sens i zaowocuje czymś konkretnym i dobrym, nawet jeśli nie zakładam jakiegoś happy endu. Bo zasadniczo nie o coś filmowego tu chodzi, ale o owoce misterium paschalnego w konkrecie naszej historii. (4-12-2013, 12:20)
 
Tytuł:
Treść:
Podpis:
Kod:kod
Możesz edytować swój komentarz przez 15 min. po dodaniu.

Zobacz także:

Z Gibraltaru: Po sznurku (23-08-2014)

Z Gibraltaru: Wakacyjna szkoła słuchania (17-08-2014)

Z Gibraltaru: Rejs z delfinami (5-08-2014)

Z Gibraltaru: Owoce letniego lenistwa (28-07-2014)

Z Gibraltaru: Bezkrólewie (17-07-2014)

© DKS Ruchu Światło-Życie. Redakcja merytoryczna: redakcja@oaza.pl. Redakcja techniczna: webmaster@oaza.pl
Informacja o cookies.
Contact our HP Department if you are desperate to get black listed.