oaza.pl
Światło-Życie

Strona główna · Rok wiary · O Ruchu: Świadectwa · Kalendaria: Rekolekcje · CDOR · Diakonie · Stowarzyszenie DIAKONIA · Dokumenty i materiały · Wydawnictwo · Czasopisma · Rozmaitości · Przegląd wydarzeń · e-KARTKI · Poczta przez WWW · Powiadomienie o nowościach · Kontakty · Kalendarz

 
Szukanie zaawansowane / Indeksy
Temat pracy rocznej:
13/14: Narodzić się na nowo
Domowy Kościół Krucjata Wyzwolenia Człowieka Ks. Franciszek Blachnicki
Nasz słownik

Kościół Dobrego Pasterza

Cztery Prawa Życia Duchowego - cztery podstawowe prawdy będące treścią ewangelizacji

Święto patronalne

Nasze strony

Diecezjalna Diakonia Ewangelizacji w Tarnowie

Diakonia Misyjna

Archidiecezja warszawska

Refleksje po lekturze książki „Upili się młodym winem”

Gdy usłyszałem, że powstała książka o początkach Odnowy w Duchu Świętym w Polsce, było dla mnie oczywiste, że na pewno będzie w niej sporo o Ruchu Światło-Życie. Początki Odnowy w naszym kraju są bowiem w znacznej mierze związane właśnie z naszym Ruchem. Książkę „Upili się młodym winem” trzeba jednak opisać inaczej: to nie jest historia Odnowy, w której jest mowa również o ruchu oazowym, to jest opis historii naszego Ruchu, w której od czasu do czasu (w sumie wcale nie tak często) wspomina się również o ludziach i wspólnotach spoza Ruchu Światło-Życie.

Takie moje wrażenie po lekturze potwierdza indeks osobowy na końcu książki. Najczęściej wymienianą postacią jest w niej ks. Franciszek Blachnicki – i to od razu widać gołym okiem, bowiem przy jego nazwisku w indeksie jest po prostu zdecydowanie więcej linijek niż przy jakimkolwiek innym. Większość pozostałych bohaterów książki to również oazowicze. Nawet osoby nie należące do Ruchu a uczestniczące w tworzeniu Odnowy są często wymienianie w kontekście kontaktów i spotkań z Oazą (tak dzieje się np. z ks. Marianem Piątkowskim).

Otrzymaliśmy więc jakiś aspekt historii naszego Ruchu. Opisywanie historii tworzących się oddolnie wspólnot nie jest rzeczą łatwą – z reguły nikt nie pisze kronik, rzadko powstaje jakaś dokumentacja. W naszym Ruchu i tak sytuacja jest inna – bardzo szybko zaczęto nagrywać wystąpienia ks. Blachnickiego czy spotkania odbywające się w Krościenku, powstawały komunikaty moderatora, czy pierwsze czasopisma dostarczające informacji o wydarzeniach z życia Ruchu. Archiwum oazowe z lat siedemdziesiątych jest całkiem spore. Rodzi to jednak inne niebezpieczeństwo – może się wydawać, że cała historia zapisana jest w sporządzanych na bieżąco tekstach czy dokumentach. Tymczasem tak nie jest, czego najlepszym dowodem jest ta właśnie książka. Jej autorzy na początku wymieniają istotne dla naszego Ruchu wydarzenia, o których w ogóle nie wspomniano we wcześniejszych monografiach omawiających jego historię – i to wymienianie zajmuje im sporą część strony (dużego formatu).

Autorzy wykonali ogromną pracę. Dotarli do dziesiątek osób, nagrali i spisali ich relacje. Sięgnęli do wszelkich dostępnych archiwów i publikacji. Wydobyli z zapomnienia spotkania, rekolekcje, wydarzenia. Podkreślić należy staranność w weryfikacji źródeł. Książka w znacznej mierze opiera się na współcześnie sporządzanych relacjach. Autorzy nie poprzestają na wspomnieniach jednej osoby, starają się wzajemnie potwierdzać relacje różnych uczestników wydarzeń, odnotowują rozbieżności. Jeśli gdzieś nie ma możliwości takiego potwierdzenia (bo np. inni uczestnicy już nie żyją lub nie udało się do nich dotrzeć), wprost zaznaczają, że opis wydarzenia opiera się na wspomnieniach jednej osoby i wymaga potwierdzenia. Przy opisie każdego wydarzenia zaznaczone jest źródło informacji.

„Upili się młodym winem” nie jest przy tym bynajmniej suchą relacją historyczną. Autorzy piszą z dużym zaangażowaniem, widać że książka jest tworzona jako przede wszystkim opis działania Boga. Opisują nie tylko same spotkania i wydarzenia, opisują przeżycia poszczególnych osób, historie ich nawrócenia, przemiany życia. Książka jest więc świadectwem w pełnym tego słowa znaczeniu (w stylu przypomina nieco amerykańskie publikacje o Odnowie Charyzmatycznej).

Dla mnie osobiście lektura książki stała się podstawą do postawienia sobie pytania o żywość doświadczenia charyzmatycznego w moim przeżywaniu wiary. Zrodziło się również we mnie pytanie bardziej ogólne: czy nie ma jeszcze innych zapomnianych elementów historii naszego Ruchu?

Krzysztof Jankowiak

Małgorzata i Marek Nowiccy: Upili się młodym winem, Warszawa 2013

Książka "Upili się młodym winem" będzie prezentowana podczas najbliższej Kongregacji Odpowiedzialnych Ruchu Światło-Życie.

Książkę można nabyć w sklepie internetowym Wydawnictwa Światło-Życie.

Dod. Krzysztof Jankowiak dnia 2-02-2014 o godz. 22:06

Komentarze:

1. Redakcja serwisu oaza.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy ani się z nimi nie utożsamia. 2. Komentarze są wprowadzane przez internautów w sposób niezależny od Redakcji i jako takie nie stanowią części serwisu obsługiwanego przez Redakcję. 3. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia lub wstrzymanie niektórych komentarzy bez podania przyczyn. W szczególności dotyczy to kometarzy zawierających treści, które mogą być odebrane jako obraźliwe lub nie są związane z tematem. 4. Każdy czyta komentarze na własną odpowiedzialność.

tnn
Doświadczenie charyzmatyczne
zostało w Ruchu „zbanowane” przez odpowiedzialnych chyba gdzieś pod koniec lat 90-tych. Gdy teraz przy różnych okazjach podkreślamy wierność charyzmatowi to trzeba sobie jasno powiedzieć: To było wielką (jest?) niewiernością wobec spuścizny Założyciela (3-02-2014, 15:27)
tnn
Przyczyna
tego była, jak mi się wydaje, dość prozaiczna. Ducha Świętego nie da się kontrolować i przestawić na nasze tory myślenia. A na przykładzie Tychów widać, jakie są owoce, gdy połączy się doświadczenie charyzmatyczne z solidną formacją (3-02-2014, 15:30)
Krzysztof Jankowiak
Szanowny tnn
byłbym wdzięczny za przytoczenie choćby jednego faktu na poparcie wygłoszonego zarzutu. Należę do grona odpowiedzialnych Ruchu od początku lat dziewięćdziesiątych i nic mi nie wiadomo o jakimkolwiek „banowaniu Odnowy”. (3-02-2014, 16:35)
Krzysztof Jankowiak
cd
Przeciwnie - właśnie pod koniec lat dziewięćdziesiątych najpierw ukazał się podręcznik seminarium Odnowy dla Ruchu a nieco później (w 1999 r.) podręcznik KODA DM. (3-02-2014, 16:40)
Magda
Jednak gdzieś to trochę „zgubiliśmy”
Zgodzę się - to historia naszego Ruchu, książkę połknęłam w dwie i pół nocy. I momentami naprawdę było mi smutno, że „teraz tak nie ma”, że gdzieś tego Ducha Bożego wiejącego, kędy chce, zgubiliśmy.. (3-02-2014, 21:34)
Krzysztof Jankowiak
Z tym nie będę się spierał
choć różnie może wyglądać w różnych miejscach. Ale nie stało się tak na skutek jakiegoś „banowania”. Przyczyny były różne, niektóre leżały w samej Odnowie, która przeżywała różne kryzysy. (3-02-2014, 21:43)
tnn
Panie Krzysztofie,
Niestety szczupłość miejsca na komentarz nie pozwala często na dokładne wyjaśnienie, co autor ma na myśli. Niemniej jednak, skoro już zostałem wywołany.... Pisząc o „zbanowaniu” nie miałem na myśli żadnego oficjalnego zakazu, cdn (3-02-2014, 23:38)
tnn
nie wiem, czy takowy kiedykolwiek
był, czy nie. Miałem raczej na myśli pewną praxis, to czy element odnowy charyzmatycznej pojawiał się w świadomości odpowiedzialnych i formacji, czy nie. Jak mi się kwiatek w doniczce nie podoba, to nie muszę go zaraz oficjalnie i z pompą wycinać, cdn (3-02-2014, 23:41)
tnn
wystarczy, gdy nie będę go podlewał,
efekt będzie podobny. Zresztą mam w tym względzie osobiste doświadczenia, łącznie z wyrażanym oczekiwaniem opowiedzenia się, czy naprawdę jestem w Ruchu gdy praktykuję modlitwę w nurcie Odnowy lub gdy zgodnie podręcznikiem 1st (wyd. 1984) cdn (3-02-2014, 23:42)
tnn
zachęcam do otwierania się na dary Ducha.
Tak, twierdzę z osobistego doświadczenia, że nurt charyzmatyczny w Ruchu był przez wiele lat swego rodzaju tabu, które polegało na tym, że głośno o tym nie mówimy i niespecjalnie praktykujemy. To, co wyżej napisała Magda, jest tego potwierdzeniem. (3-02-2014, 23:44)
tnn
Czy gdyby było inaczej, gdyby była praxis,
to ks. R. Nowak miałby powody do twierdzenia, że większości oazowiczów a zwłaszcza DK potrzebne jest seminarium Odnowy? (Wieczernik 2007). Przyczyn takiego stanu rzeczy było wiele, niektóre poważne, jak odejścia do grup protestanckich,cdn (3-02-2014, 23:47)
tnn
ale to już temat na dłuższy tekst.
(3-02-2014, 23:58)
Krzysztof Jankowiak
No właśnie
czyli tak naprawdę nic. Bo to jest zasadnicza różnica, czy ktoś czegoś zakazuje i świadomie wyrzuca ("banuje”) czy po prostu jakimś nurtem duchowości specjalnie nie żyje. (4-02-2014, 9:59)
Krzysztof Jankowiak
cd
Ostatecznie zamiast tylu komentarzy i bezpodstawnego zarzutu na początku wystarczyło napisać to, o czym pisała Magda i z czym się od razu zgodziłem (o czym zresztą ciut napomknąłem w samym tekście). Bo do tego tak naprawdę się Pana wywody sprowadzają. (4-02-2014, 10:02)
Ja
To ja się pomodlę
Żeby tego Ducha Świętego było bardziej widać w świadectwie i posłudze wszystkich odpowiedzialnych naszego Ruchu. (4-02-2014, 22:32)
tnn
wyjaśniłem,jak rozumiem „banuje”
-napisałem krótko, było źle (zgoda - może nieprecyzyjnie), ale jak już wyjaśniłem - też źle bo za długie. Zgadzamy się obydwaj ze słowami Magdy - „zgubiliśmy”. Ja tylko w odróżnieniu od Pana twierdzę, że „zgubiliśmy” rozmyślnie. (5-02-2014, 16:06)
tnn
A może proszę na rzeczony temat
przeprowadzić wywiady z Andrzejem Sionkiem, ks. Kruczyńskim? Opublikować w Oazie? (5-02-2014, 16:16)
Krzysztof Jankowiak
Czyli znów muszę poprosić o
przytoczenie choćby jednego faktu na poparcie zarzutu - bo nic mi nie wiadomo o „rozmyślnym banowaniu”. (5-02-2014, 17:15)
Krzysztof Jankowiak
Osoby, które Pan wymienia w drugim komentarzu
odeszły z Ruchu nie pod koniec a na początku lat dziewięćdziesiątych i ich odejście nie miało nic wspólnego z zamknięciem się na Odnowę. Powody były inne, mówił o nich ks. Bolczyk w wywiadzie - rzece. (5-02-2014, 17:17)
Krzysztof Jankowiak
To nie jest tak, że jeśli ktoś jest związany
z Odnową i z jakichkolwiek powodów odejdzie z Ruchu, trzeba przyczyn dopatrywać się w niechęci do Odnowy i zamykaniu się na nią. Ludzie zmieniają wspólnoty z bardzo wielu przyczyn. (5-02-2014, 17:19)
ks. Jacek Herma
Myślę, że trzebaby pogadać dłużej
Kochani Krzysztofie i TNN. Myślę, że dobrze gdybyście się spotkali poza Forum i wtedy wypowiedzieli swoje argumenty przy herbatce. Swoją drogą może kiedyś dojrzejemy,by uczyć się na błędach, by rzeczowo i zdystansowanie oceniać przeszłość,też tę trudną (5-02-2014, 23:16)
Krzysztof
Pomysł dość ciekawy
ale chyba nierealny. Nie po to ktoś używa nicka w komentarzach, by chcieć spotkać się na żywo, gdzie siłą rzeczy by musiał ujawnić swą tożsamość. A wydaje mi się, że nie rozmawiamy o sprawach prywatnych, które powinniśmy wyjaśniać sobie przy herbatce. (5-02-2014, 23:29)
ks. Jacek Herma
Nie chodzi ocenę czy prywatne czy nie
Jeśli sprawa jest ważna to wymaga poważnego z nią się zmierzenia,a rzucane skrótowo zdania niewiele wniosą i mają charakter okładania się „sztachetami”.Poważne zmaganie wymaga „ringu” i jasnych zasad, a nie „sztachet”,czyli tego co znajdzie człek pod ręką (5-02-2014, 23:57)
Krzysztof
To prawda
ale cóż zrobić. Komuś łatwo jest rzucić jakieś jednozdaniowe oskarżenie, a potem narzekać, że w komentarzach nie sposób wyjaśnić dokładnie o co chodzi. Złe słowa pozostają. (6-02-2014, 9:47)
Wojciech Pogodski
Doświadczenie charyzmatyczne
Światło-Życie nie jest przecież związane tylko z darami nadzwyczajnymi (epifanii). Nasz ruch jest owocem działania Ducha Świętego w Kościele i jako taki jest „charyzmatyczny”. Z „modlitwą charyzmatyczną” właśnie tą, która wiązana jest z darami (28-02-2014, 19:41)
Wojtek
cd
nadzwyczajnymi spotkałem się w latach 80. na rekolekcjach oazowych. Nasz moderator nie dość, że nie stronił od niej, to jeszcze zachęcał. Zabrał nas na kongres Odnowy na Jasną Górę. Nie wiem dokładnie który to był rok, prawdopodobnie 1984 lub 85. (28-02-2014, 19:41)
Wojtek
cd
Wielu z nas - oazowiczów uczestniczyło czynnie w spotkaniach modlitewnych Odnowy. Nikt z nas nie wyobrażał sobie rekolekcji bez czuwania modlitewnego przed dniem wspólnoty - tajemnicy zesłania Ducha św. Oficjalnie nie było żadnego „banowania”. (28-02-2014, 19:42)
Wojtek
cd
Raczej istnieli odpowiedzialni, którzy takiej modlitwy nie praktykowali. Od nas zależy, czy będziemy wznosić ręce i wołać by wylał się na nas. Duch mocą swą wieje! (28-02-2014, 19:42)
 
Tytuł:
Treść:
Podpis:
Kod:kod
Możesz edytować swój komentarz przez 15 min. po dodaniu.

Zobacz także:

Radość Ewangelii (13-05-2014)

Rocznica powrotu Ojca (1-04-2014)

Otwórzcie drzwi Chrystusowi (27-03-2014)

Jak na oazie z Ojcem Franciszkiem (13-03-2014)

Wydawnictwo Światło-Życie zaprasza! (8-03-2014)

© DKS Ruchu Światło-Życie. Redakcja merytoryczna: redakcja@oaza.pl. Redakcja techniczna: webmaster@oaza.pl
Informacja o cookies.
Contact our HP Department if you are desperate to get black listed.