oaza.pl
Światło-Życie

Strona główna · Rok wiary · O Ruchu: Świadectwa · Kalendaria: Rekolekcje · CDOR · Diakonie · Stowarzyszenie DIAKONIA · Dokumenty i materiały · Wydawnictwo · Czasopisma · Rozmaitości · Przegląd wydarzeń · e-KARTKI · Poczta przez WWW · Powiadomienie o nowościach · Kontakty · Kalendarz

 
Szukanie zaawansowane / Indeksy
Temat pracy rocznej:
13/14: Narodzić się na nowo
Domowy Kościół Krucjata Wyzwolenia Człowieka Ks. Franciszek Blachnicki
Nasz słownik

Godzina świadectwa

Oaza Żywego Kościoła

Exodus - Księga Wyjścia

Nasze strony

Archidiecezja lubelska

Diecezjalna Diakonia Ewangelizacji w Tarnowie

Wieczernik

Macie życie wieczne

Na stronach Ruchu Światło-Życie w Archidiecezji Lubelskiej ukazało się świadectwo Joli Drozd. Jola i Robert byli parą rejonową Domowego Kościoła. W minione Boże Narodzenie jej mąż odszedł do Pana. Wspomnienie tamtych dni i wydarzeń jest świadectwem jej wiary i dziękczynienia za życie Roberta.

Cały tekst świadectwa dostępny na www.lublin.oaza.pl

***

Kiedy piszę to świadectwo, minął już ponad miesiąc od czasu, kiedy Bóg zaprosił mojego Męża Roberta do Wieczności. Czas szybko mija... Ufam, że za „krótką chwilę” znowu się z Nim zobaczę. Wszystko potoczyło się tak szybko. Od zmywania podłogi w przedświątecznych porządkach oderwał mnie telefon Szymka (10 lat), który razem z Robertem pojechał kupić choinkę: „Mamo, Tato się źle poczuł... zadzwoniłem po karetkę. Już jedzie...Przyjedź szybko, jesteśmy na parkingu przy politechnice...” „Synu, wsiądź do samochodu i poczekaj na mnie, zaraz będę”. Na miejsce przywiózł mnie Marek z Domowego Kościoła, jego syn akurat chwilę wcześniej przyszedł do naszego Maćka (8 lat), aby mogli wspólnie się pobawić. Kiedy dojechałam na miejsce i weszłam do karetki, Robert, podłączony już do tlenu, ostatkiem sił traconej właśnie świadomości, zareagował na mój głos i dotknięcie po ramieniu. Próbował zwrócić się w moją stronę. To była chwila naszego ostatniego jeszcze świadomego spotkania na ziemi...

A potem w szpitalu szybkie kroki lekarzy, pytania do mnie, moje pytania do nich… Niestety, bez odpowiedzi. Kiedy przyniesiono mi porozcinaną odzież Roberta, wiedziałam, że nie jest dobrze… W lewej ręce automatycznie przesuwany różaniec, a w drugiej telefon i smsy do wspólnoty z prośbą o modlitwę. „Proszę Was o modlitwę za Roberta. Źle się poczuł. Karetka zabrała go do szpitala. Przekażcie innym. Dziękuję. Jola.” (21 grudnia 2013, g. 12.29). Zawiadomiłam rodzinę. I za niedługi czas bliscy zjawili się, aby towarzyszyć nam w tym trudnym czasie. Po chwili uruchomiła się lawina zapewnień o modlitwie, która nie ustawała przez cały czas pobytu Roberta w szpitalu, do pogrzebu, a nawet trwa do dziś. (…)

***

W Boże Narodzenie klęczałam przy łóżku Roberta, trzymałam Go za rękę i odmawiałam Koronkę do Bożego Miłosierdzia, Różaniec. A potem „odbyliśmy” ostatni w naszym wspólnym życiu na ziemi dialog małżeński. „Mężu, dziękuję Ci za Twoją miłość. Za to, że poślubiłeś mnie, a ja miałam to szczęście być Twoją żoną. Za wszystkie 12 lat naszego Małżeństwa. Dziękuję Ci, za wszystkie radosne wydarzenia w naszym życiu, za czułość, troskę, za nasze Dzieci, za nasze wspólne starania, aby kochać siebie i dzieci coraz pełniej. Dziękuję Ci też za wszystkie trudy, które razem przetrwaliśmy, za wszystkie pokonane kryzysy. Za Twoje starania, aby nawracać się ze swoich słabości. Za to, że kochałeś mnie z moimi słabościami i grzechami. Przy Tobie mogłam stawać się tą, którą jestem. Przy Tobie byłam bezpieczna. Dziękuję Ci za nasze wspólne kroczenie do Boga, za wzrastanie w naszej wspólnej wierze. Przebaczam Ci wszystko. Przebacz mi wszystko, co było moim grzechem, zbyt małą miłością. Kocham Cię. Nie wiem, co dalej. Ufam Bożej woli.”

Dialog zawsze był dla nas darem. Ale nigdy nie było nam łatwo. Doświadczaliśmy wiele razy, że nie umiemy siebie zrozumieć, że mówimy innymi językami. Ale i tak po dialogu zawsze wychodziliśmy umocnieni i zbliżeni do siebie. Pamiętam, jak wielokrotnie mówiłam w sercu: „Panie, Jezu, jak już będziemy w niebie, to powiedz Robertowi, o co mi wtedy i wtedy chodziło. Bo ja nie umiem Mu tego wytłumaczyć.” Ale wtedy przy szpitalnym łóżku podczas naszego dialogu w Boże Narodzenie, powiedziałam Bogu: „Panie Boże, nic Mu nie musisz tłumaczyć. Wszystko przebaczone”. (...)

***

Niebo istnieje i musi tam być naprawdę przejmująco pięknie… Ja wciąż tę rzeczywistość poznaję przez wiarę, ale mój Mąż Robert jest już w nią zanurzony cały. To jest twierdza mojego szczęścia. Wypełniło się Jego życie tu na ziemi, wypełniła się nasza miłość małżeńska. Przychodzą smutne chwile, ale uczę się przyjmować je z wdzięcznością z ręki Boga. I wszystkie moje pytania „dlaczego?” i wszystkie moje „już nigdy…” i „już zawsze…” są jakby zalane światłością płynącą ze świadomości, że w naszym małżeństwie jedno z nas już widzi Jezusa. A ja dzielę się z Wami wiarą, oczyszczoną i umocnioną przez cierpienie, że Bóg jest Ojcem pełnym miłości, Jego drogi pełne dobroci, a Jego łaskawość przeogromna! (...)

***

Dziękuję za dar Domowego Kościoła i drogę jego formacji, która była i jest dla nas szkołą żywej wiary, miłości małżeńskiej i katolickiego wychowania dzieci. Za dar wspólnoty, której żywotność i moc jest dla mnie potwierdzeniem zmierzania drogą charyzmatu przekazanego nam przez Ojca Franciszka Blachnickiego.

Jola Drozd, żona Roberta, „który już widzi Jezusa”

Dod. Wiola Szepietowska dnia 5-02-2014 o godz. 23:00

Komentarze:

1. Redakcja serwisu oaza.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy ani się z nimi nie utożsamia. 2. Komentarze są wprowadzane przez internautów w sposób niezależny od Redakcji i jako takie nie stanowią części serwisu obsługiwanego przez Redakcję. 3. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia lub wstrzymanie niektórych komentarzy bez podania przyczyn. W szczególności dotyczy to kometarzy zawierających treści, które mogą być odebrane jako obraźliwe lub nie są związane z tematem. 4. Każdy czyta komentarze na własną odpowiedzialność.

 
Tytuł:
Treść:
Podpis:
Kod:kod
Możesz edytować swój komentarz przez 15 min. po dodaniu.

Zobacz także:

Wydawnictwo Światło-Życie na Pielgrzymce Domowego Kościoła do Kalisza (8-05-2014)

Dać to co najlepsze (22-03-2014)

Głód Słowa (1-03-2014)

Chrześcijanie tańczą (17-01-2014)

Życzenia Pary Krajowej i Moderatora Krajowego DK (23-12-2013)

© DKS Ruchu Światło-Życie. Redakcja merytoryczna: redakcja@oaza.pl. Redakcja techniczna: webmaster@oaza.pl
Informacja o cookies.
Contact our HP Department if you are desperate to get black listed.