oaza.pl
Światło-Życie

Strona główna · Rok wiary · O Ruchu: Świadectwa · Kalendaria: Rekolekcje · CDOR · Diakonie · Stowarzyszenie DIAKONIA · Dokumenty i materiały · Wydawnictwo · Czasopisma · Rozmaitości · Przegląd wydarzeń · e-KARTKI · Poczta przez WWW · Powiadomienie o nowościach · Kontakty · Kalendarz

 
Szukanie zaawansowane / Indeksy
Temat pracy rocznej:
13/14: Narodzić się na nowo
Domowy Kościół Krucjata Wyzwolenia Człowieka Ks. Franciszek Blachnicki
Nasz słownik

Życie z życia - jedna z podstawowych zasad posługi animatorskiej w Ruchu Światło-Życie

Nowa kultura - ideał wychowawczy Ruchu Światło-Życie

Metanoia

Nasze strony

Diakonia Misyjna w Łodzi

Domowy Kościół w Zielonej Górze

Natanael - diakonia na rzecz Ruchu Światło-Życie

Ks. Franciszek wyprzedził papieża Franciszka

Znacząco wyprzedził to, co biskupom polskim zalecił papież Franciszek, kiedy byliśmy w Rzymie z wizytą "ad limina apostolorum": żeby katecheza nie była tylko przekazem wiedzy, lecz prowadziła do spotkania z żywym Chrystusem. Ze Zbawicielem - mówił abp Wiktor Skworc w 27. rocznicę śmierci założyciela Ruchu Światło-Życie, ks. Franciszka Blachnickiego.

Młodzi oazowicze, Domowy Kościół, klerycy, siostry zakonne oraz kapłani z archidiecezji katowickiej modlili się w czwartek o rychłą beatyfikację sługi Bożego ks. Blachnickiego. Uroczystej Mszy św. przewodniczył abp Wiktor Skworc. Razem z nim w krypcie katowickiej katedry Eucharystię sprawowali m.in. ks. Adam Wodarczyk, moderator generalny RŚŻ, oraz jego poprzednicy: ks. Henryk Bolczyk i ks. Roman Litwińczuk.

- Ks. Franciszek Blachnicki był jednym z tych, którym najbardziej zależało na zbawieniu własnym i bliźnich - mówił w czasie kazania metropolita katowicki. Abp Skworc podkreślił jednocześnie, że charyzmatem kandydata na ołtarze była przede wszystkim służba Bogu i ludziom. - Chrystus Sługa to był jego ideał - mówił. Oazowiczom przypomniał, że ks. Blachnicki, ze względu na radykalizm i bezkompromisowość był niejednokrotnie poniżany w czasie okupacji, w latach komunistycznych. - Bycie ofiarą dla Boga ks. Franciszek przeżywał przede wszystkim w ostatnim okresie swojego życia. Obczyzna, niezrozumienie, osaczenie, brak środków materialnych, długi, niespełnione plany - wymieniał.

Metropolita wskazał, że na ostatniej drodze życia sługi Bożego ważną modlitwą stała się dla niego droga krzyżowa. "Światło to misterium krzyża. Życie to uczestnictwo w krzyżu" - pisał rok przed śmiercią. A w testamencie wyznał: "Tu zaczyna się sprawa największa mego życia. Amen. Da robur, fer auxilium!" ("Daj siłę, w pomoc pospiesz nam" - z Hymnu św. Tomasza z Akwinu "O Zbawcza Hostio" - przyp. J.J.).

Abp Skworc mówił także o zadaniach Kościoła jako żywego organizmu. - Ruch Światło-Życie miał być oazą żywego Kościoła - przypomniał metropolita. Arcybiskup zaznaczył jednocześnie, że wielu współczesnych katolików, przez brak świadectwa, tworzy martwy Kościół, pozbawiony ducha Chrystusa. Mówiąc o wydarzeniach, które w 2016 r. czekają Kościół w Polsce: 1050. rocznica chrztu Polski oraz ŚDM w Krakowie, metropolita wyraził troskę o młodych, mających trudności z identyfikacją z Kościołem.

Uczestników Eucharystii zachęcił do gorliwej modlitwy w intencji beatyfikacji ks. Blachnickiego i zaprzestania "jałowych sporów", które pojawiają się także w RŚŻ.

Ks. Franciszek Blachnicki zmarł 27 lutego 1987 r. w Carlsbergu. Jego proces beatyfikacyjny rozpoczął w 1995 r. Od 2000 r. grób ks. Blachnickiego znajduje się w kościele Dobrego Pasterza w Krościenku n. Dunajcem. 27 lutego 2013 r. na ręce prefekta Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kard. Angelo Amato oddano tzw. Positio - spisaną syntezę życia i działalności założyciela RŚŻ.

Joanna Juroszek (gosc.pl)

miejmy sól w sobie i zachowujmy pokój między sobą

Homilia Arcybiskupa Katowickiego; 27 rocznica śmierci sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego krypta 2014.02.27

Jezus mówi dziś o gorszycielach, ludziach, którzy swoim postępowaniem sprawiają, że inni stają się gorsi.., słabną i upadają. Czym wirusy i bakterie dla zdrowia ciała, tym zgorszenie dla duszy... Jedne i drugie prowadzą do choroby, ale skutki dotykające ludzkiego wnętrza są nieporównanie bardziej opłakane i często poważniejsze.

Z dzisiejszej ewangelii płynie usilne wezwanie Jezusa, wyrażone w niezwykle radykalny sposób; wezwanie do tego, by samemu strzec się grzechu, żyć w łasce i czuwać, by nikomu nie dać powodu do upadku, czy uzasadnienia swojej niewiary...

W zachowaniu swego serca w czystości ma pomóc ewangeliczna sól i wzajemna miłość: „Miejcie sól w sobie i zachowujcie pokój między sobą” (Mk 9,50). Sól służyła i służy między innymi konserwacji, zachowaniu od zepsucia… Solą w życiu chrześcijanin jest łaska, dar Boga, która strzeże nas od złego i daje siłę do opowiadania się za dobrem. Łaska jednak domaga się ludzkiej odpowiedzi, czyli przyjęcia i wysiłku, by sprostać jej wymaganiom. Boża łaska jest wyrazem miłości, która czeka na naszą miłość. Na miłość będącą zarazem źródłem pokoju serca i pokoju między ludźmi.

Ta miłość jest prawdziwym bogactwem człowieka w przeciwieństwie do dóbr, którymi cieszą się beztroscy bogacze, tak sugestywnie opisani w Liście św. Jakuba. Jednakże miłość nigdy nie umiera, materialne zaś bogactwo zdobyte kosztem bliźniego jest poddane procesowi rozkładu, śmierci: „bogactwo wasze zbutwiało, szaty wasze stały się żerem dla moli, złoto wasze i srebro zardzewiało…” (Jk 5,2).

Drodzy!

27 lat temu odszedł do domu Ojca sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki. Był jednym z tych, którym najbardziej zależało na zbawieniu własnym i bliźnich. Należał do grona uczniów Pana idących za Jego radykalnymi wezwaniami. Modlimy się dziś, by Kościół zaliczył ks. Franciszka do grona świętych i błogosławionych. Modlimy się i działamy – dokładnie przed rokiem, 27 lutego, oddaliśmy w Kongregacji Świętych – tzw. positio – spisana syntezę życia i działalności ks. Franciszka. To był znaczący krok..

Perspektywa czasu pozwala nam zobaczyć Sługę Bożego jako człowieka, kapłana, który przeżywał swoje opowiedzenie się za Chrystusem, swoje powołanie kapłańskie jako sługa uniżony, a niejednokrotnie poniżany. Doświadczył poniżenia ludzkiej godności, szczególnie w czasie okupacji, w okresie prześladowań komunistycznych. Cierpiał dlatego, że był bezkompromisowym chrześcijaninem i kapłanem.

To bolesne doświadczenie „bycia posolonym”, bycia ofiarą dla Boga, ks. Franciszek przeżywał szczególnie w ostatnim okresie swojego życia. Był to etap umierania, szkoła posłuszeństwa Bogu, który, po ludzku oceniając, jakby odziera ze wszystkiego, co drogie i cenne, co mogłoby być ukoronowaniem życia. Obczyzna, niezrozumienie, osaczenie i plany niespełnione. Wtedy, w czasie odchodzenia szczytem modlitwy dla ks. Franciszka stała się Droga Krzyżowa. W ostatnim roku przed śmiercią Sługa Boży pisze: „Światło - to misterium krzyża. Życie - to uczestnictwo w krzyżu”. Zaś w „Testamencie” odnajdujemy słowa: „Chwała Ci, Boże Niepojęty, za to światło ciemnych nocy, które jedynie może przywrócić mnie Tobie!... Wszystko jest w ręku Pana. Ale wymaga On ode mnie, abym do końca wypowiadał już teraz „Amen” do tej godziny, która u Niego już jest wiadoma co do wszystkich stacji tej drogi krzyża i okoliczności konania! Tu zaczyna się sprawa największa mojego życia. AMEN! Da robur, fer auxilium!”.

Bracia i Siostry!

Jako chrześcijanin i kapłan ze wszelkich sił starał się, by rosła w ludzkich, zwłaszcza w młodych sercach, wiara w Jezusa Chrystusa Syna Bożego. Prowadził do spotkania z Nim. Uczył relacji ze Zbawicielem. Nie dając nikomu zgorszenia, lecz coraz bardziej spalając się dla zbawienia innych, ks. Franciszek budował Kościół jako jego cząstka. Ze skarbca swego serca dawał innym, ufając że bogactwo współdziałania z łaską przyniesie wyzwolenie z niewoli grzechu i pokój między wielu braćmi i siostrami.

Kościół jest jak żywy organizm, krąży w nim krew, odżywia się i oddycha, żyje dzięki włączeniu się w tę pracę wewnętrzną wszystkich jego cząstek, od biskupów i kapłanów po dzieci. Całe Ciało, stosownie do otrzymanych darów i możliwości, umacnia i buduje miłość w Kościele. Świadectwo, służba i liturgia to trzy działania, które składają się na żywy Kościół” - mówił w homilii w kościele akademickim KUL. Doprowadzenie wiernych do tej prawdy uważał za najważniejszą sprawę, temu miał służyć Ruch Światło-Życie. Miał być „Oazą Żywego Kościoła”.

Tym, którzy niepokoili się tą nazwą mówił: „świadectwo wiary niektórych braci jest martwe - w tym sensie tworzą oni Kościół martwy, albo bez ducha Chrystusa”. Dlatego tak bardzo widział potrzebę wewnętrznej odnowy Ciała Kościoła, by było żywe, ożywiane miłością i mocą Ducha Świętego, zjednoczone z Chrystusem – Głową dającą życie.

Bracia i Siostry!

Przeżywamy kolejną rocznicę paschy ks. Blachnickiego patrząc w przyszłość naszego Kościoła, w czas nadchodzących wydarzeń, z których najważniejsze to 1050 rocznica chrztu Polski i Światowe Dni Młodzieży w Krakowie. Pierwsze i drugie wydarzenie będzie zaproszeniem, by wejść w głębię tajemnicy Kościoła, który narodził się na naszej ziemi i żyje w sercach milionów Polaków.

Zapatrzeni w przyszłość nie tracimy kontaktu z teraźniejszością, a zwłaszcza z tym, że dziś wielu, szczególnie młodych, ma problem z identyfikacją z Kościołem. O ile pociąga ich charyzmatyczna strona życia Kościoła, o tyle odrzuca – często przez manipulację medialną – strona instytucjonalna Chrystusowego Ciała.

Ruch Światło – Życie daje na te dylematy jednoznaczną odpowiedź: cały Kościół. To znaczy, charyzmaty i instytucja; albo lepiej charyzmaty w strukturach i instytucji... wszak nie ma chrześcijanina bez charyzmatu...

Takie integralne budowanie jest obowiązkiem wszystkich ochrzczonych, dotkniętych - „posolonych” łaską, zwłaszcza wobec ludzi nie mających zaufania do struktur, instytucji, ale także wobec tych, którzy ulegają emocjom, fascynacji charyzmatycznością Kościoła. Zatem: „miejmy sól w sobie i zachowujmy pokój między sobą”.

Czuwajmy, by nie utracić łaski, budując z naszymi braćmi i siostrami Chrystusowy Kościół, jak tego pragnął sługa Boży ks. Franciszek Blachnicki. Jego skrypty z eklezjologii – autentyczny wkład w teologię pastoralną – mogą nas wiele nauczyć...

Czuwania – potrzebuje również Ruch Światło-Życie, który Sługa Boży widziała jako potężne drzewo o licznych gałęziach i charyzmatach... To drzewa jest bogactwem Kościoła w Polsce i szerzej; wszędzie tam, gdzie dotarli świadkowie charyzmatu działający w strukturach Ruchu Światło-Życie, wspomagania od 25 lat przez Fundację..

Drodzy!

Zapraszam was serdecznie do wspólnotowego czuwania przy sprawie beatyfikacji Sługi Bożego Franciszka. Bądźmy zjednoczeni i wytrwali w modlitwie...

Pamiętajmy, że dziś strategia złego ducha polega również na wiązaniu sił Kościoła – jego aktywnych członków - w jałowych sporach...

miejmy sól w sobie i zachowujmy pokój między sobą”.

abp Wiktor Skworc

zobacz zdjęcia z wydarzenia

Dod. Krzysztof Jankowiak dnia 1-03-2014 o godz. 17:16

Komentarze:

1. Redakcja serwisu oaza.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy ani się z nimi nie utożsamia. 2. Komentarze są wprowadzane przez internautów w sposób niezależny od Redakcji i jako takie nie stanowią części serwisu obsługiwanego przez Redakcję. 3. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia lub wstrzymanie niektórych komentarzy bez podania przyczyn. W szczególności dotyczy to kometarzy zawierających treści, które mogą być odebrane jako obraźliwe lub nie są związane z tematem. 4. Każdy czyta komentarze na własną odpowiedzialność.

RW
Eklezjologia?
„Jego skrypty z eklezjologii...” Tylko kto je czyta? Na pewno większość księży ich nie zna...Dlatego oaza jest ciągle na marginesie Kościoła. (7-04-2014, 12:07)
 
Tytuł:
Treść:
Podpis:
Kod:kod
Możesz edytować swój komentarz przez 15 min. po dodaniu.

Zobacz także:

Radość Ewangelii (13-05-2014)

Rocznica powrotu Ojca (1-04-2014)

Otwórzcie drzwi Chrystusowi (27-03-2014)

Jak na oazie z Ojcem Franciszkiem (13-03-2014)

Wydawnictwo Światło-Życie zaprasza! (8-03-2014)

© DKS Ruchu Światło-Życie. Redakcja merytoryczna: redakcja@oaza.pl. Redakcja techniczna: webmaster@oaza.pl
Informacja o cookies.
Contact our HP Department if you are desperate to get black listed.