oaza.pl
Światło-Życie

Strona główna · Rok wiary · O Ruchu: Świadectwa · Kalendaria: Rekolekcje · CDOR · Diakonie · Stowarzyszenie DIAKONIA · Dokumenty i materiały · Wydawnictwo · Czasopisma · Rozmaitości · Przegląd wydarzeń · e-KARTKI · Poczta przez WWW · Powiadomienie o nowościach · Kontakty · Kalendarz

 
Szukanie zaawansowane / Indeksy
Temat pracy rocznej:
13/14: Narodzić się na nowo
Domowy Kościół Krucjata Wyzwolenia Człowieka Ks. Franciszek Blachnicki
Nasz słownik

Paresia

Księga Czynów Wyzwolenia

Animator - osoba prowadząca małą grupę

Nasze strony

Eleuteria

Domowy Kościół w Niemczech

Domowy Kościół w Warszawie Pradze

Słowo programowe
wygłoszone 22 lutego 2014 r. w czasie 39. Kongregacji Odpowiedzialnych Ruchu Światło-Życie w Częstochowie

W słowie, które dzisiaj wypowiadam, będzie nas w dużej mierze prowadziła myśl Papieża Franciszka. „Evangelii gaudium” to bardzo ważny dokument dla współczesnego Kościoła. Ojciec Święty podkreśla, że nie jest to tylko ludzkie rozeznanie, efekt badań socjologicznych, ale że jest to owoc modlitwy i spojrzenie misyjnego ucznia, ożywiane światłem i mocą Ducha Świętego. O takie przyjęcie dokumentu Ojciec Święty pokornie prosi, równocześnie zachęcając pasterzy na całym świecie, aby w poszczególnych częściach świata podejmowali podobne rozeznanie w modlitwie, w otwarciu się na działanie Ducha Świętego, aby dzisiejszemu światu przynosić radość Ewangelii.

W słowach, które stały się tytułowym przesłaniem tej adhortacji, jest niosąca ogromną nadzieję myśl, że Ewangelia jest źródłem radości. Radości takiej, której świat pogrążony w różnorakim doświadczeniu kryzysu, trudności i problemów, nie może dać. Jeżeli ten świat otworzy się na Ewangelię, doświadczy przemiany serc i radości przez życiodajne spotkanie z Jezusem Chrystusem.

Mane, tekel, fares

Dzisiejszy świat potrzebuje radosnego przepowiadania Ewangelii, aby lęk i rozpacz zostały przezwyciężone.

Ojciec Święty stwierdza, że większość mężczyzn i kobiet w naszych czasach żyje w materialnym niedostatku (EG 52), a lęk i rozpacz opanowują serca wielu osób nawet w tak zwanych bogatych krajach. Poważnym problemem jest wykluczenie i nierówność społeczna, których wielu ludzi doświadcza, żyjąc na marginesie życia społecznego. U podstaw głębokiego kryzysu antropologicznego, negacji prymatu istoty ludzkiej, postrzegania człowieka tylko przez pryzmat konsumpcji, leży bałwochwalstwo pieniądza.

Myślę, że to nie przypadek, że mówi nam o tym papież, który przyszedł do nas – jak to powiedział na samym początku swojego pontyfikatu – „z krańców świata”, z odległej Ameryki Łacińskiej, przynosząc do Europy nową wrażliwość, nowe spojrzenie na problemy świata w wymiarze globalnym. W porównaniu z innymi częściami świata w Europie doświadczamy dostatku. Nie jesteśmy w stanie do końca zauważyć i z wystarczającą mocą zareagować na problemy biedy i nierówności. Słowa Papieża mają rodzić w nas niepokój, czy na pewno wystarczająco troszczymy się o to, aby Ewangelia stawała się Ewangelią ubogich.

Analiza dokonana przez Papieża Franciszka przypomina nam analizę cywilizacji konsumpcyjnej, jaką przedstawił nasz założyciel, sługa Boży, ks. Franciszek Blachnicki, po wizycie (w 1971 roku) u swojego brata w Brighton. Określił ją słowami zaczerpniętymi z księgi Daniela „mane, tekel, fares”, i stwierdził, że na tę sytuację musimy zareagować w ewangelicznym posługiwaniu poprzez wychowanie nowego człowieka. (Ojciec Franciszek pojęcie człowieka konsumpcyjnego przybliżał nam także w swoim tekście „Ruch Światło-Życie jako pedagogia nowego człowieka”). Dzisiaj inny Franciszek, Ojciec Święty, mówi to do całego Kościoła, pokazując, że to jest poważny światowy problem: pieniądz rządzi zamiast służyć, co równocześnie prowadzi do odrzucenia etyki oraz odrzucenia Boga. Rosnący brak szacunku dla życia, debata bioetyczna, propozycja cywilizacji postmodernistycznej definiowana w pojęciu gender, kryzys rodziny, wartości, wynikają z zaniedbania pierwszego, podstawowego przykazania: nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną. Człowiek postawił siebie w miejsce Boga.

Władza pieniądza, w efekcie której pojawiają się wykluczenie i nierówność społeczna, prowadzi do przemocy. „Oskarża się o przemoc ubogich i najbiedniejszą ludność, ale bez równych szans różne formy agresji i wojny znajdą żyzną glebę, która wcześniej czy później doprowadzi do wybuchu” (EG 59). To się dzieje na naszych oczach w różnych miejscach świata, także blisko nas, w Europie, i może prowadzić do globalnego konfliktu.

Nowy wspaniały świat

Negacja transcendencji, deformacja etyczna, osłabienie poczucia grzechu osobistego i społecznego, stopniowy wzrost relatywizmu i ogólna dezorientacja to skutki wychowywania człowieka bez Boga.

Na całym świecie jest dzisiaj konsekwentnie propagowana wizja „nowego człowieka”, którego życiowym celem jest konsumpcja i pozornie niczym nie ograniczona swoboda wyboru przekonań i wartości. To, co się temu celowi sprzeciwia, jest deprymowane i niszczone. Może się to odbywać na różne sposoby.

Globalizacja doprowadza do przyspieszonego niszczenia korzeni kulturowych, czemu towarzyszy inwazja wpływów należących do innych kultur rozwiniętych gospodarczo, ale etycznie osłabionych. W wielu miejscach świata chrześcijanie żyją we wrogim sobie środowisku, doznając fizycznego prześladowania: pozbawienia wolności i życia. W naszej cywilizacji, na naszym kontynencie, dzieje się to w sposób bardziej przemyślny, zawoalowany, poprzez prawodawstwo, które w imię praw mniejszości i „tolerancji” sprawia, że chrześcijanie są dyskryminowani. Wiara jest sprowadzana do prywatnego kręgu zainteresowań (podobnie jak było w komunizmie). Chrześcijanom przekazuje się konkretny sygnał: jeżeli już musicie być, zamknijcie się w swoich skansenach.

Równocześnie pojawiają się nowe ruchy religijne, które proponują duchowość bez Boga. To współczesne wyzwanie, wobec którego chrześcijanie muszą na nowo ukazać świeżość, radość doświadczenia ewangelicznego.

Niebezpieczny jest również indywidualizm, który osłabia relacje międzyludzkie i doprowadza do deformacji więzi rodzinnych, do kryzysu jakiegokolwiek zaangażowania wspólnotowego. Człowiek, który został osamotniony, wyizolowany w społeczeństwie, łatwiej poddaje się manipulacji.

W tym kontekście Papież wskazuje na potrzebę inkulturacji wiary – ewangelizowania kultur. Jeszcze kilkanaście lat temu w przekazie teologicznym Kościoła zadanie to dotyczyło narodów, które dopiero przyjmowały orędzie o Chrystusie. Chodziło o dostosowanie przekazu ewangelicznego do mentalności ludów Afryki czy Azji. Papież Franciszek pokazuje, że dziś trzeba to robić także w kulturach o wielowiekowej chrześcijańskiej tradycji. Współczesna nam kultura jest tworzona bez doświadczenia Boga. Stajemy wobec niej tak jak pierwsi chrześcijanie w obliczu rzymskiej cywilizacji, z zadaniem przepojenia jej ewangelicznym doświadczeniem. Szczególnym wyzwaniem stają się kultury wielkich środowisk miejskich, gdzie łatwo traci się korzenie, żyje anonimowo w wielkiej izolacji, ale gdzie przybywa wielu ludzi w nadziei znalezienia pracy i bardziej godnego życia.

Wewnątrz Kościoła

Ojciec Święty wzywa wszystkich ludzi Kościoła, ruchy, grupy i wspólnoty do nawrócenia pastoralnego.

W sytuacji, kiedy chrześcijanie są wyśmiewani, pojawia się u różnych osób kompleks niższości, który prowadzi do ukrywania chrześcijańskiej tożsamości i przekonań. W osobach nawet głęboko zaangażowanych w duszpasterstwo pogłębia się relatywizm życiowy, który Papież określa jako bardziej niebezpieczny od relatywizmu doktrynalnego. To dotyczy zarówno duszpasterzy, jak i świeckich liderów. W filozofii naszego Ruchu zdefiniowalibyśmy to jako problem braku jedności pomiędzy światłem a życiem.

„Ten praktyczny relatywizm polega na działaniu, jakby Bóg nie istniał. Na decydowaniu, jakby nie istnieli ubodzy, na marzeniach, jakby inni nie istnieli, na pracowaniu tak, jakby nie istnieli ci, którzy jeszcze nie otrzymali orędzia” (EG 80). Ojciec Święty mówi o egoistycznej acedii. „Wielu świeckich boi się, że ktoś zaprosi ich do podjęcia zadania apostolskiego i stara się uwolnić od jakiegokolwiek zaangażowania, które mogłoby pozbawić ich wolnego czasu” (EG 81). Dodaje w dalszej części, że to samo dzieje się z kapłanami, którzy obsesyjnie są zatroskani o swój wolny czas.

Z takich postaw rodzi się jałowy pesymizm: przekonanie, że świata nie da się zmienić, że jest się bezradnym, pozbawionym wystarczających środków, sił, możliwości w obliczu tych, którzy jawią się jako przeciwnicy. Z góry zakłada się przegraną i tym samym usprawiedliwia bierność i mierność swoich działań. Innym problemem jest zanurzanie się w duchową światowość, która polega na szukaniu chwały ludzkiej i osobistych korzyści zamiast Chwały Pańskiej.

I wreszcie Ojciec Święty mówi o wojnach między chrześcijanami (EG 98), ukazując realny problem sporów, których doświadcza wspólnota ludu Bożego, co jest antyświadectwem wobec świata, w którym przychodzi nam głosić ewangeliczne orędzie.

Wobec tych rzeczywistości musimy stawać w pokorze, pytając samych siebie, w którym miejscu potrzebujemy nawrócenia. Czy robimy wszystko, co Bóg nam umożliwia poprzez talenty, charyzmaty których nam udziela, aby rzeczywiście spełnić zadanie ewangelizacji współczesnego świata?

Chcieć więcej

W końcowym przemówieniu skierowanym do polskich biskupów 7 lutego 2014 roku na zakończenie wizyty ad limina apostolorum Ojciec Święty wskazał na ogromny potencjał wiary, modlitwy, miłosierdzia i praktyki chrześcijańskiej w naszym kraju. Wierni w Polsce licznie uczestniczą w sakramentach, istnieją wartościowe inicjatywy w zakresie nowej ewangelizacji i katechezy, szeroka działalność charytatywna i społeczna, zadowalająca liczba powołań kapłańskich. Jednocześnie Papież delikatnie pokazuje potrzebę postawienia sobie pytania: jeżeli jest potencjał, to co możemy jeszcze zrobić, aby gorliwiej spełniać te zadania, aby nie zadowolić się istniejącym stanem duszpasterstwa.

Określając zadania stojące przed polskim Kościołem, Ojciec Święty wymienia na początku potrzebę apostolskiej formacji laikatu i duchownych do aktywnej współpracy w strukturach kościelnych i społecznych. Dostrzega również osłabienie różnych aspektów życia chrześcijańskiego, i wskazuje na konieczność poszukiwania przyczyn i sposobów zmierzenia się z nowymi wyzwaniami, takimi jak idea niczym nieskrępowanej wolności, tolerancji wrogiej lub nieufnej względem prawdy, niezadowolenie ze sprzeciwu Kościoła wobec panującego relatywizmu.

Bardzo dużo miejsca poświęca rodzinie jako podstawowej komórce społeczeństwa, gdzie człowiek uczy się współżycia w różnorodności i przynależności do innych oraz gdzie rodzice przekazują dzieciom wiarę. Współczesna wizja małżeństwa jako formy uczuciowej gratyfikacji, którą można ustanowić w jakikolwiek sposób oraz zmienić zależnie od wrażliwości, ma również wpływ na mentalność chrześcijan, powodując łatwość uciekania się do rozwodu lub faktycznej separacji.

Ojciec Święty pokazując kryzys małżeństwa, rodziny, definiowania płciowości zachęca duszpasterzy do pomocy tym, którzy żyją w sytuacji załamania, aby nie czuli się wykluczeni z Bożego Miłosierdzia, z braterskiej miłości innych chrześcijan, z troski Kościoła o ich zbawienie, nie porzucili wiary i wychowali swoje dzieci w pełni doświadczenia chrześcijańskiego. Z drugiej strony ważne jest przygotowanie młodych do sakramentu małżeństwa, pokazanie im piękna miłości małżeńskiej na całe życie, a nie tylko na jakiś czas.

Ojciec Święty zwraca również uwagę na potrzebę obrony rodziny przed negatywnymi ideologiami. Konieczne jest odważne definiowanie zagrożeń, problemów, ze świadomością, że konsekwencje takiej konfrontacji będą poważne.

Kolejnym zadaniem jest duszpasterstwo ludzi młodych, którzy często żyją w świecie ograniczonych relacji, w rzeczywistości wirtualnej, dającej namiastkę kontaktu, spotkania, wspólnoty. W młodych jest jednak obecne pragnienie i tęsknota za czymś głębszym, co dowartościuje ich osobowość. Trzeba tak pracować z młodymi ludźmi, aby doświadczyli życiodajnego spotkania. Te uwagi dotyczą w ogóle pewnego modelu pracy duszpasterskiej. Papież Benedykt XVI stwierdził, że de facto całe duszpasterstwo powinno być ewangelizacyjne, co oznacza konieczność położenia większego nacisku na doprowadzenie ludzi do osobistej relacji z Chrystusem, doświadczenia Jego miłości w sakramentach. Wiara musi być kształtowana jako relacja, która sprawia, że człowiek doświadcza radości bycia kochanym i staje się uzdolniony do kochania.

Ważna jest troska o powołania kapłańskie i zakonne. Kościół musi ciągle modlić się o to, aby mieć duszpasterzy, przewodników wspólnot, aby życie zakonne było ubogaceniem całego organizmu Kościoła. Kapłanom nie może zabraknąć ducha misyjnego, ewangelizacyjnego, by szukać ludzi także na peryferiach, by iść do tych, którzy czekają na dobrą nowinę o Chrystusie, dawać świadectwo Ewangelii miłosierdzia. Równie istotna jest misja kobiety i jej rola w życiu Kościoła, posługa dla ewangelizacji, dla apostolstwa w duchu rad ewangelicznych.

Mówi też Ojciec Święty o potrzebie troski o ubogich: bezrobotnych, bezdomnych, chorych, opuszczonych, o rodzinach wielodzietnych, które nie mają wystarczających środków do życia i wychowania dzieci, a także troski o emigrantów.

Cztery zasady ładu społecznego

Papież przypominając zasady funkcjonowania społecznego zawarte w nauce społecznej Kościoła, czyni to „w przekonaniu, że ich zastosowanie może stanowić prawdziwą drogę wiodącą do pokoju w każdym narodzie i w całym świecie” (EG 221).

Czas przewyższa przestrzeń

„Zasada ta pozwala pracować na dłuższą metę bez obsesji na punkcie natychmiastowych rezultatów. Pomaga w cierpliwym znoszeniu trudnych i niesprzyjających sytuacji albo zmian w planach, jakie narzuca dynamizm rzeczywistości” (EG 223). „Kryterium to jest również bardzo stosowne dla ewangelizacji, która wymaga, by brać pod uwagę horyzont, zastosować procesy możliwe i podjąć długą drogę. W swoim ziemskim życiu Pan wielokrotnie dał do zrozumienia uczniom, że są rzeczy, których nie mogą jeszcze zrozumieć, i że należy oczekiwać Ducha Świętego (por. J 16, 12-13)” (EG 225).

Jedność przeważa nad konfliktem

„Konfliktu nie można ignorować lub ukrywać. Powinien być przyjęty. Ale jeśli pozostajemy w jego sidłach, tracimy perspektywę, zacieśniają się horyzonty, a rzeczywistość staje się fragmentaryczna. Gdy zatrzymujemy się na konflikcie, tracimy poczucie głębokiej jedności rzeczywistości” (EG 226). Istnieją różne sposoby rozwiązywania sytuacji konfliktowych, Papież jeden z nich wskazuje jako skuteczny. Ten sposób – mówi – polega „na przyjęciu konfliktu, rozwiązaniu go i przemienieniu w ogniwo łączące z nowym procesem. «Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój» (Mt 5, 9)” (EG 227). Jedność przeważa nad konfliktem. „W ten sposób staje się możliwe pogłębianie komunii pośród różnic; mogą jej sprzyjać tylko te szlachetne osoby, które mają odwagę wznieść się ponad powierzchnię konfliktu i dostrzegają najgłębszą godność innych” (EG 228).

To ważne wskazanie dla całego Kościoła, także dla nas, w jaki sposób patrzeć na trudne sytuacje, które nam się przydarzają. Problemy muszą zostać rozwiązane dla dobra misji, którą podejmujemy i realizujemy we wspólnocie Kościoła.

Rzeczywistość jest ważniejsza od idei

„Istnieje również dwubiegunowe napięcie między ideą i rzeczywistością. Rzeczywistość po prostu jest, ideę się opracowuje. Trzeba doprowadzić do stałego dialogu pomiędzy nimi, unikając odseparowania idei od rzeczywistości” (EG 231). „Rzeczywistość przewyższa idee. Kryterium to związane jest z wcieleniem Słowa i wprowadzeniem go w życie: «Po tym poznajecie Ducha Bożego: każdy duch, który uznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, jest z Boga» (1 J 4, 2)” (EG 233).

Papież Franciszek pokazuje potrzebę realnego osądu rzeczywistości naszych wspólnot. Idea musi bardzo mocno uwzględniać realia rzeczywistości, w której żyjemy, aby można było ją zastosować. Rzeczywistość nie może zostać jej podporządkowana.

Całość przewyższa część

„Napięcie istnieje również między tym, co globalne, a tym, co lokalne. Należy zwrócić uwagę na wymiar globalny, aby nie ulec pokusie wąskiego, lokalnego spojrzenia. Jednocześnie nie jest rzeczą stosowną stracić z pola widzenia to, co lokalne, dzięki czemu stąpamy twardo po ziemi. Oba te wymiary, gdy są złączone, nie pozwalają popaść w jedną z tych krańcowych postaw” (EG 234).

Zasadę całości Papież wskazuje jako najważniejszą, stwierdzając, że partykularne interesy mniejszych grup, mniejszych wspólnot nie mogą przeważyć dobra całości. Kościół trzeba zawsze widzieć jako ciało powszechne. Nie może nam być obojętne, co dzieje się w Kościele w innych częściach świata, w innych krajach. Nie może być też obojętne, co dzieje się w innych wspólnotach, w innych rzeczywistościach. Jesteśmy wkomponowani w całość organizmu ciała Chrystusa.

Również patrząc na rzeczywistość Ruchu, będąc zanurzeni w jakąś jego konkretną część, wspólnotę, środowisko, diakonię, musimy ją oceniać zawsze w całościowym wymiarze, przez pryzmat całości charyzmatu.

Misja

Zostaliśmy wezwani do wierności, do wytrwałości w podejmowanych zadaniach: w pracy formacyjnej poszczególnych grup czy wspólnot – z dziećmi, z młodzieżą, z dorosłymi, z kapłanami, małżonkami czy z osobami żyjącymi indywidualnie w świecie, w poszczególnych diakoniach. Jeśli wiernie, dobrze i gorliwie wypełnimy wyznaczoną nam misję, nasza praca wzmocni całość Kościoła w wymiarze powszechnym i w wymiarze tych krajów, w których spełniamy naszą posługę. Niech Bóg nam w tym dopomoże, abyśmy rzeczywiście potrafili spełnić i zrealizować to zadanie, które wytycza nam Duch Boży przez Ojca Świętego Franciszka.

ks. Adam Wodarczyk

Moderator Generalny Ruchu Światło-Życie

Dod. Wiola Szepietowska dnia 31-03-2014 o godz. 17:21

Komentarze:

1. Redakcja serwisu oaza.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy ani się z nimi nie utożsamia. 2. Komentarze są wprowadzane przez internautów w sposób niezależny od Redakcji i jako takie nie stanowią części serwisu obsługiwanego przez Redakcję. 3. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia lub wstrzymanie niektórych komentarzy bez podania przyczyn. W szczególności dotyczy to kometarzy zawierających treści, które mogą być odebrane jako obraźliwe lub nie są związane z tematem. 4. Każdy czyta komentarze na własną odpowiedzialność.

 
Tytuł:
Treść:
Podpis:
Kod:kod
Możesz edytować swój komentarz przez 15 min. po dodaniu.

Zobacz także:

List jedności Moderatora Generalnego Ruchu Światło-Życie (13-03-2014)

Odpust na Kopiej Górce (14-01-2014)

Życzenie Moderatora Generalnego Ruchu Światło-Życie (23-12-2013)

List Jedności Moderatora Generalnego Ruchu Światło-Życie (21-12-2013)

List jedności nr 1 – 2013/2014 (24-09-2013)

© DKS Ruchu Światło-Życie. Redakcja merytoryczna: redakcja@oaza.pl. Redakcja techniczna: webmaster@oaza.pl
Informacja o cookies.
Contact our HP Department if you are desperate to get black listed.