oaza.pl
Światło-Życie

Strona główna · Rok wiary · O Ruchu: Świadectwa · Kalendaria: Rekolekcje · CDOR · Diakonie · Stowarzyszenie DIAKONIA · Dokumenty i materiały · Wydawnictwo · Czasopisma · Rozmaitości · Przegląd wydarzeń · e-KARTKI · Poczta przez WWW · Powiadomienie o nowościach · Kontakty · Kalendarz

 
Szukanie zaawansowane / Indeksy
Temat pracy rocznej:
13/14: Narodzić się na nowo
Domowy Kościół Krucjata Wyzwolenia Człowieka Ks. Franciszek Blachnicki
Nasz słownik

Namiot Spotkania

Dzień Wspólnoty

Marsz Wyzwolenia Narodów

Nasze strony

Domowy Kościół w Częstochowie

Domowy Kościół w Zielonej Górze

Domowy Kościół w Elblągu

Z Gibraltaru: Po sznurku

Ubiegły tydzień przeleciał bardzo szybko. Może nie było jakichś szalonych przeżyć, ale i tak się wydarzyło kilka ciekawych spraw.

Najpierw wizyta i błogosławieństwo na jachcie – takim sporawym, bo 44-metrowym. Jego kapitan – mój imiennik – Polak, zresztą wierzący człowiek, dał mi okazję nie tylko do zwiedzania, ale i przeprowadzenia ciekawej rozmowy. Jak każdy wilk morski snuł wspaniałe opowieści z lądu i morza.

Znalazłem się na pokładzie za sprawą wcześniej wspominanych młodych rodaków, którzy przypadkowo spotkali Kapitana. To oni powiedzieli mu o mnie i możliwości poproszenia mnie o pobłogosławienie jachtu. Takie ciekawe doświadczenie prowadzenia przez Boga i łączenia przez Niego wątków.

Kolejnym znakiem Bożego prowadzenia było spotkanie z Legionem Maryi. To grono bardzo leciwe, ale niezwykle sympatyczne. Comiesięczne spotkanie odpowiedzialnych składa się z części modlitewnej, organizacyjnej, i elementów formacji. Do moich obowiązków należy wygłoszenie krótkiej konferencji. Poprzednio przedstawiłem im pokrótce zarys mariologii Ruchu. Tym razem na kanwie zbliżającego się wspomnienia NMP Królowej mówiłem o sensie Królestwa Niebieskiego, roli Niepokalanej jako Królowej, Matki i Nauczycielki. Późnej wynikła dyskusja na temat pobożności Maryjnej. Uczestnicy spotkania stwierdzili, że jestem niezwykle maryjnym księdzem. Nigdy siebie za takiego nie uważałem, wręcz przeciwnie myślałem, że to moja słaba strona. Okazało się, że formacja Ruchu nie tylko ukształtowała we mnie wiedzę o Maryi, ale także dobrze ukierunkowała pobożność. Starsi ludzie, którzy przecież wiedzą wiele, zachwycają się prostymi prawdami, które im przekazuję. Przecież to nic nadzwyczajnego. Te spotkania upewniły mnie, że mariologia Ruchu jest warta przekazywania, bo jest głęboka, a jednocześnie bardzo praktyczna i wpływa na całość wiary.

ks. Maciej Krulak

Dod. Wiola Szepietowska dnia 23-08-2014 o godz. 23:25

Komentarze:

1. Redakcja serwisu oaza.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy ani się z nimi nie utożsamia. 2. Komentarze są wprowadzane przez internautów w sposób niezależny od Redakcji i jako takie nie stanowią części serwisu obsługiwanego przez Redakcję. 3. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia lub wstrzymanie niektórych komentarzy bez podania przyczyn. W szczególności dotyczy to kometarzy zawierających treści, które mogą być odebrane jako obraźliwe lub nie są związane z tematem. 4. Każdy czyta komentarze na własną odpowiedzialność.

inż
Mariologia w Ruchu
Jak zwykle dziękuję za artykuł. Eklezjologia, mariologia, pneumologia, liturgia, ekumenizm... To wszystko w Ruchu okazuje się takie głębokie, nie przesadzone, po prostu prorocze! Panie, dziękuję Ci za to, że dałeś Kościołowi ks. Franciszka! (24-08-2014, 20:06)
 
Tytuł:
Treść:
Podpis:
Kod:kod
Możesz edytować swój komentarz przez 15 min. po dodaniu.

Zobacz także:

Z Gibraltaru: Wakacyjna szkoła słuchania (17-08-2014)

Z Gibraltaru: Rejs z delfinami (5-08-2014)

Z Gibraltaru: Owoce letniego lenistwa (28-07-2014)

Z Gibraltaru: Bezkrólewie (17-07-2014)

Z Gibraltaru: Polski dzień (11-07-2014)

© DKS Ruchu Światło-Życie. Redakcja merytoryczna: redakcja@oaza.pl. Redakcja techniczna: webmaster@oaza.pl
Informacja o cookies.
Contact our HP Department if you are desperate to get black listed.