oaza.pl
Światło-Życie

Strona główna · Rok wiary · O Ruchu: Świadectwa · Kalendaria: Rekolekcje · CDOR · Diakonie · Stowarzyszenie DIAKONIA · Dokumenty i materiały · Wydawnictwo · Czasopisma · Rozmaitości · Przegląd wydarzeń · e-KARTKI · Poczta przez WWW · Powiadomienie o nowościach · Kontakty · Kalendarz

 
Szukanie zaawansowane / Indeksy
Temat pracy rocznej:
13/14: Narodzić się na nowo
Domowy Kościół Krucjata Wyzwolenia Człowieka Ks. Franciszek Blachnicki
Nasz słownik

Piosenka dnia

Wojsko Gedeona

Zasada kolegialności

Nasze strony

Domowy Kościół w Niemczech

Słowacja

Domowy Kościół w Krakowie

W szeregach Jego armii

W tym roku moją największą wakacyjną przygodą stały się rekolekcje oazowe 0 stopnia.

W takich rekolekcjach uczestniczyłam po raz trzeci - pierwszy raz byłam na oazie, gdy miałam siedem miesięcy, drugi raz przed pierwszą komunią św. na oazie rodzin. Tak więc naprawdę świadomie rekolekcje oazowe przeżyłam po raz pierwszy tego lata, mając lat szesnaście.

Do takiej formy spotykania się z Bogiem zachęcili mnie moi rodzice, którzy byli niegdyś aktywnymi członkami Ruchu Światło-Życie. Sama jednak myśl "robienia czegoś więcej" poza podstawowymi obowiązkami chrześcijanina oraz zaangażowania się w życie parafii nawiedzała mnie dosyć często podczas roku szkolnego. Sądzę, że tę odczuwaną przeze mnie pustkę zapełnił ruch oazowy.

Na oazie Bóg postawił na mojej drodze wspólnotę, na czele której stał ksiądz Zenek - nasz moderator. Jego słowa trafiały prosto do serc oazowiczów, Mimo, że niektórzy z nas mieli dosyć daleko do kaplicy (mieszkaliśmy u różnych gospodarzy), na "Godzinę Słowa Bożego" prowadzoną przez naszego moderatora każdy pędził co sił i bez najmniejszego ociągania.

Dzięki tym konferencjom nauczyłam się we wszystkim odczytywać wolę Ojca, który każdego dnia powołuje nas do życia na odpowiedni sposób, drogą, która jest dla niego przeznaczona. Kiedy odkryjemy to, do czego wzywa nas Bóg, będziemy prawdziwie szczęśliwi.

Na jednym z tych spotkań ksiądz prosił, abyśmy zdeklarowali się czy chcemy należeć do armii Chrystusa. Na początku nie wiedziałam, co o tym wszystkim myśleć, ale po chwili ksiądz Zenek wytłumaczył, że skoro Bóg wysłał nas na te rekolekcje, to "zaciągnął" nas także do swego wojska, zaprosił do grona swoich apostołów.

Zrozumiałam, że tak jak przed dwoma tysiącami lat Chrystus powołał dwunastu uczniów, tak teraz wzywa właśnie nas, abyśmy świadczyli o Nim i nieśli światu Jego nieskończoną miłość. Razem z tym wyborem Bóg stawia przed nami także obowiązki, które musimy gorliwie wypełniać, aby być godnymi "urzędu", jaki został na nas nałożony. Zadania te, muszę przyznać, na początku trochę mnie przeraziły. Zaczynałam wątpić: czy sobie z nimi poradzę? czy potrafię? - szczególnie w domu lub szkole, bo tam właśnie, a nie na rekolekcjach czeka mnie prawdziwy sprawdzian i wielki trud. Uświadomiłam sobie jednak, że gdy będę dużo się modlić, rozmawiać z Bogiem w Namiocie Spotkania i rozważać Jego słowa zawarte w Piśmie św., to z pewnością odniosę sukces. "Gdy Bóg z wami to kto przeciwko wam?" nauczał ksiądz.

Dzięki rekolekcjom, poza pogłębianiem mojej wiary w Boga, uwierzyłam także w istnienie złego ducha. Dotychczas tylko teoretycznie zdawałam sobie sprawę z tego, że on jest, ale nie starałam się dostrzec jego szkodliwego działania w życiu codziennym. Dopiero ksiądz Zenek zwrócił na to zagadnienie moją uwagę, mówiąc, że diabeł pojawia się również tam, gdzie dzieje się coś dobrego, ponieważ chce to zniszczyć. Idąc za tą myślą stwierdziłam, że będąc apostołem Chrystusa jestem bardziej niż inni narażona na knowania szatana i dlatego trudniej mi będzie wytrwać w dobrym. Potrzebuję więc umocnienia, które daje modlitwa.

Podczas rekolekcji Pan otworzył moje oczy na wiele jeszcze innych spraw dotyczących życia chrześcijańskiego, które stały się istotą moich oazowych rozważań. Ten wakacyjny czas oddany wyłącznie Chrystusowi był dla mnie bardzo owocny. Dlatego też, chciałabym wszystkich gorąco zachęcić do przeżycia takiej właśnie przygody z Bogiem oraz poznania tą drogą wspaniałych ludzi o głębokiej wierze.

Natomiast ja postanowiłam kontynuować przynależność do Ruchu Światło-Życie także w roku szkolnym oraz przyjąć zaproszenie Chrystusa i odważnie stanąć w szeregach Jego armii. Wiem, że mając takiego Przyjaciela nigdy nie przegram.

Magdalena

Dod. Krzysztof Jankowiak dnia 22-10-2003 o godz. 17:34

Komentarze:

1. Redakcja serwisu oaza.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy ani się z nimi nie utożsamia. 2. Komentarze są wprowadzane przez internautów w sposób niezależny od Redakcji i jako takie nie stanowią części serwisu obsługiwanego przez Redakcję. 3. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia lub wstrzymanie niektórych komentarzy bez podania przyczyn. W szczególności dotyczy to kometarzy zawierających treści, które mogą być odebrane jako obraźliwe lub nie są związane z tematem. 4. Każdy czyta komentarze na własną odpowiedzialność.

Dominika
miejmy odwage by żyć z Bogiem
masz racje zgadzam sie w zupełnosci też przeżyłam w tym roku 1 rekolekcje jesteśmy powołani do dawania świadectwa,ogarniaja nas słabości i pokusy szatana ale z Bogiem walcząc zawsze zwyciezymy znika strach zło i słabości (3-09-2005, 19:50)
 
Tytuł:
Treść:
Podpis:
Kod:kod
Możesz edytować swój komentarz przez 15 min. po dodaniu.

Zobacz także:

Migawki z okolic zajętych przez oazy (22-07-2014)

Moja pierwsza oaza (14-07-2014)

60. rocznica pierwszej oazy w Bibieli (24-06-2014)

XI Konkurs fotograficzny im. Marcina Miczka (16-06-2014)

Życie moje oddaję za Kościół (8-05-2014)

© DKS Ruchu Światło-Życie. Redakcja merytoryczna: redakcja@oaza.pl. Redakcja techniczna: webmaster@oaza.pl
Informacja o cookies.
Contact our HP Department if you are desperate to get black listed.