oaza.pl
Światło-Życie

Strona główna · Rok wiary · O Ruchu: Świadectwa · Kalendaria: Rekolekcje · CDOR · Diakonie · Stowarzyszenie DIAKONIA · Dokumenty i materiały · Wydawnictwo · Czasopisma · Rozmaitości · Przegląd wydarzeń · e-KARTKI · Poczta przez WWW · Powiadomienie o nowościach · Kontakty · Kalendarz

 
Szukanie zaawansowane / Indeksy
Temat pracy rocznej:
13/14: Narodzić się na nowo
Domowy Kościół Krucjata Wyzwolenia Człowieka Ks. Franciszek Blachnicki
Nasz słownik

Krzyż animatorski

Moderator - ksiądz odpowiedzialny za wspólnotę Ruchu

Piosenka roku

Nasze strony

Ruch Światło-Życie na Ukrainie

Drogocenna Perła

Grupa Odwaga

Oaza zmieniła WSZYSTKO w moim życiu
- świadectwo Marzeny

Hmmm, nie wiem czy to będzie jakaś szczególna historia, ale z pewnością zmieniła WSZYSTKO w moim życiu....:poglądy, zachowanie, styl życia, osobowość i tak można wymieniać i wymieniać. W końcu zyskuję coś nowego każdego dnia...:)

Były wakacje 2004, moja przybrana siostra chodziła kiedyś na oazę i zawsze to sobie chwaliła (ja szczerze mówiąc, nie wiedziałam wtedy za bardzo, co to jest ta oaza:) Z powodu problemów rodzinnych, ciągłych awantur itd. wyprowadziła się w marcu 2004 r. wraz z moją macochą i jej dwójką dzieci. Ja mieszkałam sama z ojczymem, ale to nie było zbyt dobre...

Z ciekawości poszłam zobaczyć co się tam na tych spotkaniach oazy dzieje. Oczywiście zaciągnęłam ze sobą koleżankę :);) Było to pierwsze spotkanie, rozpoczynające nowy rok oazowy (tj. rok szkolny). Wszystko wydawało się strasznie dziwne...Wszyscy ludzie byli bardzo otwarci, opowiadali o sobie, żartowali z księdzem, który (wtedy o dziwo dla mnie) był w spodniach, bez sutanny... Spotkanie zaczęło się modlitwą (nie licząc Eucharystii), a później zaczęliśmy się......bawić:):) Było bardzo miło i śmiesznie:):) Dawno już nie byłam taka wesoła :)

Bardzo mi się spodobała ta Wspólnota, którą tworzyły osoby kochające Boga. Myślę, że przyszłam na drugie spotkanie z jeszcze większej ciekawości, nie czując zbytniego zainteresowania Bogiem i Jego kultem.... Ale to się na szczęście szybko zmieniło:):)

Problemy w domu zaczęły narastać i pomału zmieniały się w tragedię; nie potrafiłam sobie z nimi poradzić... Na szczęście kościół widziałam przez okno i zawsze miałam gdzie pobiec i prosić o pomoc (wtedy sobie jeszcze nie zdawałam z tego sprawy...) Po ok. miesiącu rozkleiłam się na którymś ze spotkań (z powodu tych domowych problemów) i pragnęłam pomocy... Mimo wielkich obaw zwierzyłam się księdzu moderatorowi (którego pozdrawiam:). To właśnie po tej rozmowie poczułam się prawdziwym członkiem Ruchu Światło-Życie. Doznałam wtedy jakiegos oświecenia i zrozumiałam, po co w ogóle tam byłam (moja koleżanka niestety nie wytrwała...). Nigdy wcześniej w życiu nie doświadczałam takiej troski i zainteresowania od człowieka, którego znałam miesiąc... Byłam w fatalnej sytuacji, kompletnie zaniedbywana przez opiekuna; miałam dwa wyjścia: albo z nim zostać, albo odejść. Tylko, że nie bardzo miałam gdzie, a mając 15 lat niewiele mogłam... Bardzo ciężko było wybrnąć z tej sytuacji, z powodu wielu komplikacji trwało to dosyć długo. Na szczęście miałam wiarę i pomoc oazowiczów.

Przyszłam do oazy jako rozwydrzone dziecko, które zawsze musiało mieć rację, musiało być najlepsze i w centrum wszystkiego. Ale na szczęście ksiądz radził sobie nawet z moim trudnym charakterem. Pewnego dnia postanowiłam, że więcej nie wejdę do tego domu, do domu, w którym spędziłam jakieś 7 lat. Uciekłam do babci, która z dobroci serca przyjęła mnie, chociaż bardzo jej to ciążyło z powodu starości i związanych z tym potrzeb. Później wszystko jakoś szybko się potoczyło...Dzięki pomocy x. Zbyszka nauczyłam się modlić. A dzięki modlitwie rozwiązały się moje problemy... Trafiłam do zastępczej rodziny zawodowej, w której będę mogła być do osiemnastego roku życia. Wiadomo, że nie jest idealnie, ale na pewno lepiej niż było:)

Dzięki oazie moje życie bardzo się zmieniło. Nie ma osoby, która nie zauważyłaby tego. Mówią mi, że staję się bardziej dojrzała... . Myślę, że spotkało mnie wielkie szczęście w życiu, bo pomimo wielu cierpień potrafiłam wybaczać. Bardzo ciężko było mi wybaczyć ojczymowi za wyrządzone krzydy, ale się udało z pomocą modlitwy. W wydarzeniach z przeszłości (nawet najgorszych, tj. śmierć mojej mamy) potrafię dostrzec dobre strony. To jest naprawdę bardzo trudne i sama nigdy bym tego nie potrafiła; ale to jest bardzo potrzebne.

Dzięki temu wszystkiemu odnalazłam drogę do Boga i umacniam swą wiarę przez codzienną Eucharystię i przez dalsze trwanie w Ruchu, mimo że mieszkam teraz na drugim końcu miasta. Zyskałam wielu przyjaciół. Wiem, że to PRZYJACIELE, bo pomimo krótkiej znajomości nie zostawiali mnie w potrzebie. Nigdy wcześniej nie przypuszczałabym, że w swoim życiu spotkam tak wielką próbę i że tak wiele wytrzymam. Dziękuję wszystkim, dzięki którym odnalazłam wewnętrzne szczęście.

Marzena

http://marzenka989.blog.onet.pl/

Dod. Anna Wojtas dnia 23-05-2005 o godz. 15:44

Komentarze:

1. Redakcja serwisu oaza.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych komentarzy ani się z nimi nie utożsamia. 2. Komentarze są wprowadzane przez internautów w sposób niezależny od Redakcji i jako takie nie stanowią części serwisu obsługiwanego przez Redakcję. 3. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia lub wstrzymanie niektórych komentarzy bez podania przyczyn. W szczególności dotyczy to kometarzy zawierających treści, które mogą być odebrane jako obraźliwe lub nie są związane z tematem. 4. Każdy czyta komentarze na własną odpowiedzialność.

wiśnia
:)
chwała Panu! (17-06-2005, 10:39)
Joanna <Johannasw@o2.pl>
"Dzięki oazie moje życie bardzo się zmieniło..."
Ze mną było tak samo. Zyczę wszystkim aby ich zycie również nabrało blasku, szczerego światła, które daje nam Pan!!! "Światło Chrystusa - i my bądźmy Jego Światłością!" (22-07-2005, 16:39)
Dominisia
żyjmy z Bogiem a nie obok niego
to prawda życie z Bogiem choć to samo jest zupełnie inne można myśleć o wolności radości i szczęściu które można dać innym (3-09-2005, 17:05)
Dominisia
Bóg jest naszym obrońcą
to niesamowite że Bóg może być naszym przyjacielem, jeśli otworzymy mu drzwi naszego serca nic nami nie zachwieje bo Chrystus będzie nas niósł na swoich ramionach (4-09-2005, 16:08)
marzena
dziękuję Wam kochani za te ciepłe słowa!
Doświadczam cudów Pana Boga każdego dnia, każdej minuty - to jest piękne, choć nie zawsze to dostrzegam. Pozdrawiam w Panu:) (10-09-2005, 16:14)
PAN CZUWA..........-LIDKA
BOG JEST SUPER
SPOJRZ CZASEM JEST NAM TAK CIEZKO CZUJEMY SIE TAK JAKBY NAS KTOS WALIL PO GŁOWIE A TU ZNAJDZIE SIE TAKI PRZYJACIEL KTÓRY CZEKA I NIE OBRAZA SIE JESLI SZYBKO NIE PRZYJDZIEMY....-I NA DODATEK ZAWSZE DAJE NAM OTUCHY TYLKO UWIERZMY W TO A PAN DOKONA CUDÓW!!! (23-11-2005, 19:32)
AGATA
PAN NAS KOCHA
Moje życie zmieniło się też dzięki oazie jestem po 0 stopniu i bardzo się z tego ciesze. ja też mam problemu ale nie boje się o nich mówići za to CHWAŁA PANU (7-03-2006, 15:21)
KASIA
:)
Moje życie tak samo sie zmieniło. NA Oaze poszła po ewangelizacji i naprawde moge powiedzieć BÓG Nas Kocha. dzieki oazie poznalam ludzi którzy ta bardzo kochają Boga i sie moge odnich tego uczyć:) za to wszystko CHWAŁA PANU I WIELKIE DZIĘKI:):) (2-07-2006, 0:15)
Agusia
Teraz już wiem.Tylko ON zmienia wszystko!
Dziękuje Wam za wasze świadectwa. To dla mnie dużo znaczy! Moje życie też zmieniło się dzięki NIEMU i Jego miłości. Chociaż niekiedy jest ciężko to dzięki ludziom takim jak Wy mam siły żeby na nowo ufać i wierzyć.:);):);) (29-08-2006, 16:40)
marzenka
...
jak ja bym chciała znów odnaleźć tę radość.. i pomyśleć że taki cud gubię... (27-12-2007, 22:13)
 
Tytuł:
Treść:
Podpis:
Kod:kod
Możesz edytować swój komentarz przez 15 min. po dodaniu.

Zobacz także:

Nowy Moderator Diecezjalny Diecezji Bielsko-Żywieckiej (14-04-2014)

Za nami Diecezjalne Dni Młodzieży (14-04-2014)

Dać to co najlepsze (22-03-2014)

Niebo w ustach (9-02-2014)

Ołówek w rękach Boga (12-01-2014)

© DKS Ruchu Światło-Życie. Redakcja merytoryczna: redakcja@oaza.pl. Redakcja techniczna: webmaster@oaza.pl
Informacja o cookies.
Contact our HP Department if you are desperate to get black listed.